NA GORĄCO

Labirynt Zidane’a – dlaczego Real cierpi?

4 listopada 2017, 10:00 | Foto: india.com | Autor: Igor Ceś
Labirynt Zidane’a – dlaczego Real cierpi?
Primera Division
0

Real Madryt popadł w dołek. Mimo zaprzeczeń Zidane’a i bardzo eufemistycznego podejścia do słabego początku sezonu, problem jest i trzeba go jak najszybciej rozwiązać. Madrycki dziennik AS wytyka błędy i mówi o trudnościach w zespole.

Zmartwiony Cris

Po meczu, wielu kibiców Los Blancos ujął fakt rozmowy z mediami Cristiano. Portugalczyk rzadko skłonny jest do rozmowy z dziennikarzami, jednak mimo słabej postawy zespołu, postanowił zatrzymać się w strefie mieszanej i odpowiedzieć na parę pytań. A, że kiedy Ronaldo wychodzi przed kamery, mówi o pewnych rzeczach szczerze bez omijania tematu, to dostaliśmy parę wypowiedzi, które mogły nie spodobać się zarówno zarządowi jak i nowym zawodnikom.

 „Pepe był wielkim zawodnikiem, Morata, James, wszyscy, którzy odeszli, sprawiali, że byliśmy silniejsi. To jest jasne. Nie mówię, że ci, którzy przyszli, tego nie robią, ale są młodsi i to ich pierwszy rok tutaj. To żadna wymówka. Widzę jednak też, że i tak brakuje nam Carvajala, Bale’a, wszystkich tych kontuzjowanych. Gdy jesteśmy razem, jesteśmy dużo silniejsi.”

Gra na stojąco

Mecz z Tottenhamem, który dla Realu miał być punktem zwrotnym w słabym do tej pory sezonie, okazał się być kolejnym przybitym gwoździem do trumny Zidane’a. Zespół grał bez pomysłu taktycznego, Spurs zdominowało gości na niemal każdej strefie boiska, a to co najbardziej kłuło, to popularny już brak zaangażowania. Na dowód tego eksperci AS’a podają, iż Real Madryt na Wembley przebiegł aż 11,3 kilometrów mniej niż Tottenham. Meczu na stojąco wygrać nie można.

Nieobecny Marcelo

Marcelo to wieloletni filar Królewskich. W zeszłym sezonie Real bardzo często wykorzystywał flanki obrony w akcjach ofensywnych. O Marcelo już pisałem, ale dopowiem, że po kontuzji, którą odniósł w meczu z Betisem, musiał pauzować przez trzy tygodnie. Mimo, iż od powrotu parę meczów zagrał, to formę zostawił w poprzednim sezonie. W ostatnich dwóch spotkaniach w białej koszulce stracił 45 piłek. w meczu ze Spurs 29, z czego tylko 4 odzyskał. Dla porównania, w ostatnich dwóch meczach Kroos stracił 28 futbolówek, a Modrić 26.

Brak goleadorów

Z Los Merengues w ostatnim okienku transferowym odeszli ci, którzy gwarantowali drużynie gole. Migracja dwóch napastników i ofensywnego pomocnika nie odbiła się bez echa na dorobku strzeleckim całej drużyny. Cristiano i Benzema znajdują się pod formą strzelecką. W przypadku Francuza to nie dziwi, natomiast zatracony instynkt strzelecki CR7 jest czymś spotykanym po raz pierwszy. Real Madryt ma 20 goli mniej, niż miał w poprzednim sezonie na tym samym etapie rozgrywek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przejdź do paska narzędzi