La Liga: Trzecia porażka z rzędu Valencii stała się faktem

fot. twitter.com/elchecf


W piątkowy wieczór Valencia po dość burzliwym początku miała szansę podnieść morale. Niestety nawet z beniaminkiem nie udało im się wywalczyć choćby punktu. 

Nietoperze w ostatnim czasie to równia pochyła bardziej skierowana ku dołowi. Pomimo wielu zmian jakie dotknęły ten klub drużyna dalej nie jest na takim poziomie jak powinna. Dziś pokazała to także w Elche. Ogólnie występ podopiecznych Javiego Gracii mógł się podobać, ale co z tego, skoro nie potrafili tego przełożyć na efekty w postaci gola. Gospodarze zaś wiedząc z kim przyszło im się mierzyć zastosowali stary numer: załatwić sprawę szybko i się zamnkąć. I to im się udało!

W 19. minucie gry Jose Antonio Fernandez  znalazł lukę między obrońcami i posłał piłkę w lewy dolny róg. Niedługo później prowadzenie podwyższył Fidel, bramkarz gości nie miał nic do powiedzenia. Na tym ofensywa Elche się zakończyła. Do końca meczu postawili zasieki obronne trudne dla Valencii do sforsowania. Jednak raz dali się zaskoczyć po prostopadłym podaniu. Jeden z nielicznych błędów w defensywie wykorzystał Toni Lato, który potem bez trudu umieścił piłkę w siatce. Na więcej Valencię nie było już stać.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.