Mikołaj Barbanell

Dziewiąta kolejka hiszpańskiej La Liga już za nami. Było kilka niespodzianek, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Redaktorzy działu Primera Division dzielą się swoimi refleksjami. Zapraszamy do co tygodniowej lektury.

Mikołaj Barbanell: Mnóstwo zwrotów akcji. To zdanie idealnie oddaje charakter przebiegu dziewiątej kolejki La Liga. Valencia podejmowała FC Barcelonę. Goście szybko stracili Andersa Iniesta, którego czeka dłuższa przerwa od gry w piłkę, ale też objęli prowadzenie. Valencia odpowiedziała na to dwoma bramkami, z czego jedną zdobył były gracz Barcy Munir El Haddadi. Ostatnie słowo należało jednak do przyjezdnych, a konkretnie do Leo Messiego. Argentyńczyk w doliczonym czasie gry wykorzystał rzut karny i dał wygraną 2:3. Drugi z katalońskich klubów Espanyol również stoczył pasjonujący pojedynek z Eibar. Goście prowadzili do przerwy 0:3. To w La Liga nie oznacza jednak wygranej. Zawodnicy Espanyolu w drugiej połowie strzelili dwie bramki i stracili zawodnika. To nie przeszkodziło aby Leo Baptistao wyrównał stan rywalizacji na 3:3 w doliczonym czasie meczu. Zacięte pojedynki toczyły również stołeczne kluby. Atletico uległo 1:0 w Sevilli, zaś Real Madryt ograł 2:1 Athletic Bilbao. Zwycięską bramkę w końcówce zdobył Alvaro Morata, a najdziwniejsze były protesty… Cristiano Ronaldo. Czyżby Portugalczyk przekładał własną skuteczność nad wyniki drużyny? Swoją dobrą passę podtrzymują gracze Villareal, którzy po wygranej z Las Palmas są na czwartek pozycji ze stratą dwóch punktów do lidera. W dole tabeli ciągle bez wygranej pozostaje Granada. Warto odnotować, że tym razem Granadzie udało się przerwać passę czterech porażek z rzędu i po raz trzeci w tym sezonie zremisować.

Wojciech Biłan: 9 kolejka La Liga nie dała odpowiedzi, jaki będzie skład podium na koniec sezonu, jednak upewniła mnie, że Villareal i Sevilla są realnie zainteresowane obecnością w tym gronie. Pierwsza z drużyn kontynuuje zwycięską passe na własnym stadionie, pokonując obiecujące Las Palmas. Było w tym dość sporo szczęścia, gdyż decydująca bramka padła w 92 minucie. Druga, natomiast wygrała z Atletico Madryt i ma tylko punkt straty do prowadzącego, Realu. Ten zwyciężył na Santiago Bernabeu z Athletikiem Bilbao, ale bez nerwów dla fanów Królewskich się nie obyło. W drugiej połowie błąd za błędem popełniał Raphael Varane, Cristiano Ronaldo nie błyskał formą. 3 punkty uratatował Alvaro Morata. Dużo kontrowersji było natomiast w spotkaniu 3-ciej drużyny ligi. FC Barcelona do ostatniej minuty remisowała z Valencią 2-2. Gospodarze zamiast wrzucać piłkę w polę karne, na tzw. Aferę, rozegrali piękną koronkową akcję w której Luis Suarez umiejetnie dał się sfaulować. Karnego wykorzystał Messi (którego 1 bramka nie powinna być uznana), jednak nie o tej akcji mówiło się potem w mediach. Uwagę przyciągnęła jednak kontuzja Andresa Iniesty, który będzie pauzował 2 miesiące i niesportowe zachowanie kibiców Valencii. Jeden z nich rzucił butelką w cieszących się zawodników Barcelony. W tym przypadku ani gracze gospodarzy ani kibice gości nie byli święci, ale trzeba jasno powiedzieć, że takie sytuacje nie powinny mieć miejsca w żadnej lidze na Świecie. Warto również zanotować, że Celta Vigo podniosła się po drobnym kryzysie (wysoko przegrana z Villareal, remis z Ajaxem) i pewnie wygrała z Deportivo La Coruna 4:1.

Karol Kowalski: 9. kolejka była tą, w której odbywały się absolutne hity. Hity, które nie zawiodły postronnych, ale i skonkretyzowanych fanów wielkich drużyn. Najciekawiej było na Mestalla, gdzie Valencia po wielu kontrowersyjnych decyzjach arbitra meczu, Alberto Undiano Mallenco, musiała uznać wyższość Barcy, jednak postawiła jej cholernie trudne warunki. “Nietoperze” pod wodzą Cesare Prandellego wyraźnie odżyły, wlewając w serca swoich fanów nadzieję na szybką poprawę wyników. Przykrą informacją jest kontuzja Andresa Iniesty, wykluczająca go na 6-8 tygodni. Swojej twierdzy w starciu z “bandą Simeone” nie dała zdobyć Sevilla (wygrana 1:0). Podopieczni Jorge Sampaoliego wygrali wszystkie pięć spotkań na Sanchez Pizjuan, co w dużej mierze daje jej na ten moment pozycję wicelidera tabeli La Liga. W niedzielę mierzyły się także cztery inne drużyny z czołówki. Najpierw na El Madrigal “Żółta Łódź Podwodna” podejmowała zaskakująco dobrze spisujące się od początku sezonu Las Palmas i dzięki bramce Bakambu w doliczonym czasie gry zanotowała czwarte z rzędu ligowe zwycięstwo na własnym stadionie i utrzymała bliski kontakt ze ścisłą czołówką (dwa punkty straty do liderującego Realu). Warta odnotowania z tego spotkania jest przedniej urody bramka zdobyta przez Kevina-Princa Boatenga. Na koniec weekendu mogliśmy podziwiać starcie na Santiago Bernabeu, gdzie Real podejmował Athletic Bilbao. Baskowie mimo wielu osłabień mocno postawili się “Królewskim”. Jednak od czego Zinedine Zidane ma Alvaro Moratę? Młody Hiszpan w dniu swoich 23. urodzin zapewnił Realowi zwycięstwo wchodząc z ławki i zdobywając bramkę w 83. minucie meczu. Kolejny dobry występ Moraty jeszcze mocniej podkręcił debatę na temat tego, czy nie powinien on na ten moment wygryźć z podstawowego składu Benzemy. To, co może cieszyć fanów La Liga to fakt, że w tej kolejce padło sporo bramek, a niektóre z nich były naprawdę piękne.

Wyniki 9. kolejki La Liga:

Osasuna – Betis 1:2 (0:1) – Osasuna kończyła mecz w 10-tkę

Espanyol – Eibar 3:3 (0:3) – Espanyol kończył mecz w 10-tkę

Valencia – FC Barcelona 2:3 (0:1)

Real Sociedad – Alaves 3:0 (1:0)

Granada – Eibar 0:0

Celta Vigo – Deportivo 4:1 (1:1)

Sevilla – Atletico 1:0 (0:0) – Atletico kończyło mecz w 10-tkę

Malaga – Leganes 4:0 (2:0)

Villareal – Las Palmas 2:1 (0:1)

Real Madryt – Athletic Bilbao 2:1 (1:1)

Tabela:

#DrużynaM.Pkt.Bramki
1Atletico Madryt (M)388667:25
2Real Madryt 388467:28
3FC Barcelona (P)38 7985:38
4Sevilla FC387753:33
5Real Sociedad386259:38
6Real Betis386150:50
7Villarreal CF385860:44
8Celta Vigo385355:57
9Granada CF 384647:65
10Athletic Bilbao384646:42
11Osasuna Pampeluna 384437:48
12Cadiz CF (B)384436:58
13Valencia CF 384350:53
14Levante UD384146:57
15Getafe CF383828:43
16Deportivo Alaves383836:57
17Elche CF (B)383634:55
18SD Huesca (B)383434:53
19Real Valladolid 383134:57
20SD Eibar 383029:52

Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *