La Liga: Pierwsza porażka Pachety, cenne zwycięstwo Betisu i remis Villarrealu

https://twitter.com/RealBetis/status/1351993711551524866/photo/1

Kolejne starcia 19. kolejki La Ligi przyniosły nam wiele emocji. Gra była żywa i otwarta w każdym spotkaniu jakie się dziś odbywało. Nie zabrakło pięknych, ale i zaskakujących goli. 

Getafe – Huesca 1:0 

Podopieczni Jose Bordalasa po dokonaniu kilku wzmocnień prezentują się zdecydowanie lepiej niż jak to miało miejsce wcześniej. Wskoczenie do pierwszego składu Takefusy Kubo i Carlosa Alenii mocno poprawiło grę zawodników mających stadion na przedmieściach Madrytu. Z kolei Huesca otworzyła nowy rozdział w swojej karierze, ponieważ był to pierwszy mecz pod wodzą nowego szkoleniowca. Gra nie uległa jednak większej poprawie, wciąż prezentowali swoje ofensywne zapędy pod bramkę rywala. Niestety nie udało im się zgarnąć kompletu punktów. W 69. minucie po asyście Carlosa Alenii piłkę do siatki posłał Mauro Arambarii. Tym trafieniem Getafe zaliczyło kolejne ligowe zwycięstwo.

Betis – Celta Vigo 2:1 

Celta dobrze zaczęła, ale później coś się posypało. Tak najprościej można określić to co wydarzyło się dziś na Benito Villamarin. Po dobrej składnej akcji piłkę w siatce umieścił Santi Mina. Niedługo później za odrabianie strat wzięli się Nabil Fekir i Sergio Canales. Najpierw w 25. minucie gry Hiszpan wykorzystał sytuację i strzelił gola na 1:1, a następnie po zagraniu od Fekira podwyższył prowadzenie. Po zmianie stron Celta przejęła inicjatywę, na co wskazuje wysoki procent posiadania piłki. Nie miało to jednak większego znaczenia, ponieważ wynik do końcowego gwizdka nie uległ zmianie.

Villarreal – Granada 2:2

Spotkanie nauczyciela z uczniem. Unai Emery kontra Diego Martinez. Obaj pracowali razem w Sevilli, a teraz każdy z nich kroczy własną ścieżką, jak widać udaną. Jako pierwsi cios zadali zawodnicy z Andaluzji. Roberto Soldado otrzymał podanie z głębi pola, a następnie ruszył na bramkę Asenjo. Napastnik z ostrego kąta oddał strzał, a piłka dość niespodziewanie wpadła do siatki. Siedem minut później po kapitalnej solowej akcji wyrównał Ruben Pena.

Na kolejne trafienia trzeba było czekać do drugiej połowy. W 65. minucie błąd we własnym polu karnym popełnił Dimitri Foulquier, a sędzia po interwencji VAR zdecydował się na odgwizdanie rzutu karnego. Stały fragment pewnie wykorzystał Moi Gomez, który uderzył w środek bramki. Granada nie odpuszczała tuż na początku ostatniego kwadransa spotkania doprowadziła do remisu. Fantastycznym uderzeniem z dystansu popisał się Kenedy, a Asenjo nie miał szans na skuteczną obronę. Tuż przed końcem Yeremi Pino wywalczył kolejny rzut karny dla Villarrealu. Z taką decyzją nie pogodził się Yan Brice Eteki, który za swoje zachowanie został wyrzucony z boiska przez arbitra. Jednak wynik nie uległ zmianie, ponieważ Rui Silva w świetny sposób obronił uderzenie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *