La Liga: Granada wygrywa z Sevillą w derbach Andaluzji

Diego Martinez

GranadaCdeF

W pierwszym spotkaniu 6. kolejki La Ligi Santander Granada na własnym stadionie podejmowała Sevillę. Gorące derby Andaluzji wygrali gospodarze po trafieniu Yangela Herrery w 82. minucie. Przez całą drugą połowę goście grali w osłabieniu, ponieważ wcześniej czerwoną kartkę ujrzał Joan Jordan. Tym samym Sevilla przerwała swoją passę 18. meczów ligowych bez porażki. 

Pierwsze co nas mogło zaskoczyć to składy jakie wystawili obaj szkoleniowcy. Zarówno jedna jak i druga drużyna szykują się do spotkań w Lidze Europy i Lidze Mistrzów kolejno przeciwko PSV i Chelsea. W dodatku kilku piłkarzy ma za sobą mecze reprezentacyjne w Lidze Narodów. Zmiennicy w dużej mierze potrafili sobie poradzić, znaleźć miejsce na boisku, ale do czasu. Przez pierwsze 10. minut Granada dominowała na boisku, grała agresywnie, po prostu w swoim stylu. Goście przez to mieli wielki problem z rozgrywaniem piłki, nie mogli się przebić przez linię środkową murawy. Później jednak Sevilla po lekkiej dezorientacji zaczęła wracać na właściwe tory, a dowodem tego był niesygnalizowany strzał Munira. Z uderzeniem jednak poradził sobie Rui Silva, który także spędził ostatnie dni w szeregach kadry Portugalii.

Całkowicie niewidoczny był Carlos Fernadez, który stanął dziś przed nielada wyzwaniem – grą naprzeciw swojej byłej drużyny. Na wypożyczeniu w ekipie z Nuevo Los Cármenes strzelił łącznie 14 bramek. Jednak tam grał nieco inaczej, pełnił tam funkcję podwieszonego napastnika, gdzie miał wsparcie. Tutaj gra jako główny napastnik, a gra jest nieco podyktowana stylem, w jakim grają jego konkurencji, a więc de Jong i En-Nesyri. Akcje ofensywne ciągnął głównie Jesus Navas, który wybierał dość niekonwencjonalne zagrania. Zamiast zagrać bezpiecznie ten próbował pchać grę do przodu mimo, że wiązało się to z ryzykiem.

Ostatnie kilka minut to była czaysta walka, a w konsekwencji kartki. Sevilla dała się wciągnąć w nieczystą grę z Granadą, wskutek czego z boiskiem musiał pożegnać się na dobre Joan Jordan. Pomocnik w przeciągu kilku sekund zarobił dwie żółte kartki za faule taktyczne, a Pablo Gonalez Fuertes odesłał piłkarza do szatni. Do przerwy 0:0.

Po zmianie stron Julen Lopetegui dokonał roszad, zdjął słabo spisujących się Suso oraz Carlosa Fernandeza. W ich miejsca pojawili się Luuk de Jong oraz Lucas Ocampos. Co najciekawsze trener nie zdecydował się na wzmocnienie środka pola wobec czerwieni dla Jordana. Granada chciała zacząć drugą połowę podobnie jak około godzinę temu, lecz mieli problem z wykończeniem. Roberto Soldado już od dłuższego czasu uciekał z pola karnego biorąc się za rozegranie piłki. Doskonałą okazję na gola miał Antonio Puertas, który otrzymał podanie od Darwina Machina, lecz na jego drodze stanął Bono.

Kolejne minuty wcale nie wskazywało na to, że goście mogą liczyć na korzystny rezultat. Widać było to osłabienie w środkowej części boiska, zaś boczni obrońcy zamiast na ofensywie wcześniej teraz skupiali się na defensywie. Lopetegui dalej twierdził, że trójka z przodu będzie w stanie chociaż raz pokonać Rui Silvę. Z kolei w Granadzie świeżo wprowadzony Machis wręcz pryskał energią, pchał swoją drużynę do przodu. To dało swój efekt, w postaci pierwszej strzelonej bramki. Aktywny od dłuższego czasu Dimitri Foulquier posłał dośrodkowanie w pole karne, a tam świetnie odnalazł się Yangel Herrera. Rezerwowy wygrał powietrzny pojedynek z Diego Carlosem i Sergi Gomezem, a następnie posłał piłkę obok bezradnego Bono. Gospodarze mieli jeszcze okazję na podwyższenie wyniku, ale dobrze interweniował marokański bramkarz. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:0.


17.10.2020, 6. kolejka La Liga Santander, Estadio Nuevo Los Cármenes, Granada

Granada – Sevilla FC 1:0 ( 0:0 ) 

Yangel Herrera 82′

Granada: Rui Silva – Dimitri Foulquier, Germán Sánchez, Domingos Duarte(Jesus Vallejo 44′), Carlos Neva – Angel Montoro(Federico Vico 75′), Luis Milla – Antonio Puertas, Maxime Gonalons(Yangel Herrera 59′), Kenedy(Darwin Machís 60′) – Roberto Soldado(Luis Suarez Charris 74′)

Sevilla: Bono – Jesus Navas, Diego Carlos, Sergi Gomez(Franco Vazquez 85′), Sergio Escudero(Marcos Acuna 18′) – Ivan Rakitić, Fernando, Joan Jordan – Munir El Haddadi(Youssef En Nesyri 70′), Suso(Lucas Ocampos 46′), Carlos Fernandez(Luuk de Jong 46′)

Żółte kartki: Gonalons, Foulquier, Martinez, Puertas, Vico – Fernando, Vazquez

Czerwone kartki: Joan Jordan – dwa faule taktyczne

Sędzia: Pablo Gonzalez Fuertes


ODBIERZ 1500 PLN I TYPUJ ZAKŁADY W SUPERBET.PL


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.