La Liga: Dramaturgia na Mestalla! Real wywalczył remis z Valencią

PARTIDO ENTRE EL VALENCIA Y EL REAL MADRID BENZEMA Y COURTOIS / MARCA

W ostatnim spotkaniu 17. kolejki La Ligi Real Madryt toczył bój z Valencią na Mestalla. Ostatecznie padł remis 1:1, a punkt dla Królewskich uratował Karim Benzema w ostatniej akcji meczu. 

W wielu starciach rozgrywanych przez Valencię można było dostrzec cofanie się, głęboką obronę, czasami rozpaczliwą. Tak też było na początku dzisiejszego starcia. Real napierał od pierwszego gwizdka, chciał pokazać, że to na ich warunkach będzie toczone to spotkania. Groźny strzał na bramkę Domenecha oddał Fede Valverde, lecz bramkarz zachował czujność. Nietoperze mieli poważny problem z wyjściem z własnej połowy głównie przez wysoki pressing zarzucony przez Królewskich. Goście byli szybcy, mobilni, starali się odbierać piłkę jeszcze na połowie rywala. Gospodarze pomimo trudności zdołali sobie stworzyć kilka groźnych okazji. Jedną z nich był strzał Ferrana Torresa, ale pomocnik trafił wprost w golkipera. Na szczęście dla Realu futbolówka przeleciała wysoko nad poprzeczką. Podopieczni Zinedine’a Zidane’a kilka chwil później przeprowadzili ładną kombinacyjną akcję. Dani Carvajal posłał dośrodkowanie w pole karne do Rodrygo, lecz Brazylijczyk oddał strzał wprost w bramkarza. Valencia chciała krótkimi podaniami wyjść spoza własnej jedenastki, ale często zmieniali decyzję na długie podanie do napastnika. Warto dodać, że jednym takim podaniem potrafili zyskać sporo przestrzeni. Doskonałą okazję na gola miał Ferran Torres, miał duże szansę na strzelenie gola biorąc pod uwagę złe wyjście Thibaut Courtois, lecz piłka przeleciała na poprzeczką. Do przerwy remis 0:0.

Tuż po wznowieniu meczu znakomitą okazję miał Torres, lecz zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i Thibaut Courtois nie miał problemu z interwencją. Valencia coraz częściej zaczęła atakować Real, zaczęli stwarzać sobie większą ilość sytuacji podbramkowych. W grze Królewskich brakowało przede wszystkim prostopadłych podań w obręb jedenastki, dużo szumu robili tam Isco oraz Benzema. Słabo wyglądał dziś Dani Parejo, pomocnik Valencii co prawda brał udział w akcjach ofensywnych, lecz można było u niego zauważyć zmęczenie. Kilka niedokładnych podań, strat, które mogły zakończyć się stratą bramki. Jego obowiązki pełnił dziś Francis Coquelin, który świetnie wyglądał przy rozgrywaniu piłki, był po prostu bardziej jakościowy. W 78. minucie gry Valencia po kapitalnej akcji objęła prowadzenie. Daniel Wass posłał piłkę do niepilnowanego, wbiegającego w pole karne Carlosa Solera, a ten bez większych problemów umieścił piłkę w siatce. Kilka chwil później Real mógł wyrównać za sprawą Garetha Bale’a, ale Walijczyk nie wykorzystał rzutu wolnego. Nietoperze bez większego wysiłku neutralizowali Królewskich, którzy nie potrafili docisnąć rywala, zmienić swojego nastawienia. W doliczonym czasie gry Luka Jović strzelił gola, jednakże arbiter odgwizdał pozycje spaloną. Real jednak dopiął swego i w ostatniej akcji meczu doprowadził do wyrównania. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Thibaut Courtois, jego strzał głową wybronił Domenech, lecz na dobitkę Benzemy nie miał nic do powiedzenia.


15.12.2019, 17. kolejka La Liga Santander, Estadio Mestalla, Walencja

Valencia CF – Real Madryt 1:1 ( 0:0 )

Carlos Soler 78′ – Karim Benzema 90+5′

Valencia: Jaume Domènech – Daniel Wass, Ezequiel Garay, Gabriel Paulista, Jaume Costa(Manu Vallejo 61′) – Francis Coquelin(Geoffrey Kondogbia 83′) – Ferran Torres(Mouctar Diakhaby 90′), Carlos Soler, Dani Parejo, Jose Luis Gaya – Rodrigo Moreno

Real: Thibaut Courtois – Dani Carvajal, Sergio Ramos, Raphaël Varane, Nacho – Luka Modrić(Luka Jović 81′), Federico Valverde, Toni Kroos – Rodrygo(Gareth Bale 69′), Isco(Vinicius Junior 69′), Karim Benzema

Żółte kartki: Carlos Soler – Dani Carvajal, Luka Jović

Sędzia: Jose Maria Sanchez Martinez

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi