La Liga: Atletico wypuściło zwycięstwo w derbach! Real wciąż w walce o mistrzostwo

Saul Nigez (Atletico), Lucas Vasquez (Real Madrid) / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

W ramach 26. kolejki La Ligi na Wanda Metropolitano rozegrano derby Madrytu. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów, a na listę strzelców wpisali się Luis Suarez oraz Karim Benzema. 

Gospodarze rozpoczęli to spotkanie bardzo mocno, odważnie i pewnie. Od samego początku przeważali, szli z piłką na bramkę Courtois, z czym defensorzy Królewskich mieli problem. Goście zaś atakowali nieśmiało, nie umieli odnaleźć się przy tak ofensywnych zapędach przeciwnika. W 15. minucie gry kapitalną akcję wypracował Marcos Llorente, który wygrał starcie w środku pola, następnie poszedł z piłką w kierunku pola karnego. Następnie zagrał futbolówkę do Luisa Suareza, a ten pewnym strzałem pokonał Courtois. Błąd popełnił także Varane, który odpowiadał za krycie Urugwajczyka.

Real w kolejnych minutach próbował odrobić straty, ale ich akcje nie były tak dobre jak Atletico. Słabo w ofensywie wyglądał Karim Benzema, który wraca dopiero po kontuzji. Widać było u niego było braku czucia piłki, oddawał niecelne strzały, przyjmował futbolówkę nieprecyzyjnie, a podania które kierował do partnerów były dalekie od ideału. Atletico wyglądało dobrze pod względem reakcji po stracie piłki. Natychmiast doskakiwali do Realu w celu jak najszybszej jej odebrania. Cały czas blokowali wszystkie korytarze, którymi goście mogliby przedrzeć się, by zdobyć bramkę. Do końca pierwszej połowy scenariusz był bardzo podobny i nie wiele ulegało zmianie.

Warto dodać, że na krótko przed zejściem do szatni Alejandro Jose Hernandez Hernandez miał sporo pracy wraz z sędzią VAR Gonzalezem Gonzalezem. Podczas dośrodkowania z lewej flanki piłka otarła się o dłoń Felipe co wzbudziło spore kontrowersje. Arbiter po obejrzeniu powtórek ostatecznie podjął decyzję, że rzutu karnego Realowi nie przyzna. Argumentował to faktem, iż podczas wyskoku ręce mogą ułożyć się różnie w naturalny sposób nie powiększając przy tym obrysu ciała.

Po zmianie stron Atletico ruszyło znowu z wielką odwagą i agresją, chcieli podwyższyć prowadzenie i zamknąć definitywnie sprawę zwycięstwa. Podopieczni Zinedine’a Zidane’a wciąż mieli problem z wyprowadzeniem piłki z własnego pola karnego, ale z biegiem czasu sytuacja zaczęła zmieniać się na ich korzyść. Niedługo później Courtois dwukrotnie uratował swój zespół przed stratą gola. Gdyby nie jego świetne parady w bramce Real nie miałby czego szukać, a tak wciąż był jeszcze w grze. Dobrą okazję na gola miał także Angel Correa, ale fatalnie skiksował.

Jan Oblak w ostatnim kwadransie gry także miał sporo pracy. Real naciskał coraz bardziej, a słoweński bramkarz wybronił dwa uderzenia Benzemy. W 87. minucie świetną akcję przeprowadzili piłkarze gości. Casemiro wraz z Benzemą weszli jak w masło w defensywę Los Colchoneros. Defensywny pomocnik wymanewrował Oblaka w polu karnym, a później wystawił piłkę Benzemie. Napastnik kopnął ją do pustej siatki i tym samym doprowadził do wyrównania.

 


7.03.2021, 26. kolejka La Liga Santander, Wanda Metropolitano, Madryt 

Atletico Madryt – Real Madryt 1:1 ( 1:0 )

Luis Suarez 15′ – Karim Benzema 87′

Atletico: Jan Oblak – Kieran Trippier, Stefan Savić, Felipe, Mario Hermoso – Yannick Carrasco(Joao Felix 64′), Marcos Llorente, Koke, Thomas Lemar(Saul Niguez 57′) – Luis Suarez, Angel Correa(Geoffrey Kondogbia 82′)

Real: Thibaut Courtois – Lucas Vazquez, Nacho, Raphael Varane, Ferland Mendy – Toni Kroos, Casemiro, Luka Modrić – Marco Asensio(Federico Valverde 60′), Rodrygo(Vinicius Junior 60′), Karim Benzema

Żółte kartki: Carrasco, Felix, Correa, Savić, Llorente – Varane

Sędzia: Alejandro Jose Hernandez Hernandez


OGLĄDAJ MECZE ZA DARMO W FORTUNA TV
OGLĄDAJ MECZE ZA DARMO W STS TV

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *