Kosta Runjaić: Nie tego oczekiwaliśmy

Głos Szczeciński

Pogoń Szczecin przegrała w meczu 35. kolejki Lotto Ekstraklasy 0:2 (0:1). Kluczowym momentem spotkania była zasłużona czerwona kartka dla bramkarza Portowców, Łukasza Budziłka. Oto co powiedział po spotkaniu trener Pogoni, Kosta Runjaić.

Niespełnione oczekiwania i gorzka porażka

Wiele sobie obiecywaliśmy po tym spotkaniu, chcieliśmy pokazać dobrą piłkę i osiągnąć dobry wynik. Myślę, że było to widać od początku meczu – utrzymywaliśmy się przy piłce i zdominowaliśmy rywala. Niepotrzebne wyjście z bramki naszego bramkarza i czerwona kartka sprawiły, że mecz potoczył się już w zupełnie innym kierunku – zaczął chorwacki szkoleniowiec z niemieckim paszportem.

Takie mieliśmy szczęście w tym meczu, że pierwszą bramkę straciliśmy tuż przed przerwą, czyli w najgorszym momencie dla psychiki moich zawodników. […] Jak źle skończyła się pierwsza połowa, tak źle zaczęła się druga, bo kolejna bramka padła w kilka minut po gwizdku sędziego. Gramy mecze co trzy dni. Grając z jednym zawodnikiem mniej trudno było zrobić coś więcej w tej sytuacji. Mimo to, drużyna starała się grać po prostu swoje, ale popełnialiśmy błędy i skończyło się gorzką porażką – tłumaczył Kosta Runjaić.

Młodość ma iść w parze z jakością

W związku z zapewnieniem sobie utrzymania oraz grą w “dziesiątkę” trener dał szansę młodym zawodnikom. Całe spotkanie rozegrał 18 – letni obrońca Sebastian Walukiewicz, a w drugiej połowie na boisku pojawili się 20 – letni pomocnik Dawid Błanik oraz 17 – letni napastnik Adrian Benedyczak. W miejsce ukaranego czerwoną kartką Łukasza Budziłka, wszedł 20 – letni Jakub Bursztyn. Dla Benedyczaka oraz Bursztyna były to pierwsze mecze rozegrane w Lotto Ekstraklasie.

Zasadniczo nie chodzi o to czy ktoś jest stary czy młody, tylko o ty, by zawodnik był w stanie pokazać jakość na boisku. Nasza sytuacja była nieco inna niż w poprzednich meczach. Dlatego jednemu zawodnikowi dałem szansę od pierwszych minut po to, żeby zobaczyć go na boisku, bo mogłem go sprawdzić już na treningach. Walukiewicz zagrał dobry mecz. Napastnik [Adrian Benedyczak przyp. red.] dostał szansę na pokazanie się, ale w tej sytuacji, w jakiej byliśmy nie mógł za wiele zrobić – ocenił szkoleniowiec.

Gdy obejmowałem drużynę nasza sytuacja była bardzo trudna. Wyszliśmy z tego obronną ręką i teraz staramy się dawać szansę młodym zawodnikom. Przed nami jeszcze długa droga. Musimy lepiej przygotować się do kolejnego sezonu. Ważne jest, by ci zawodnicy dostawali szansę nie tylko ze względu na wiek, ale jakość którą mogą dać drużynie – podsumował Kosta Runjaić, który z Pogonią przeszedł drogę z samego dna tabeli do spokojnego ligowego bytu.

Pogoń Szczecin w najbliższą sobotę podejmie Lechię Gdańsk, która po zwycięstwie nad Piastem Gliwice zwiększyła przewagę nad strefą spadkową do czterech punktów.

źródło: własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi