Kończące się kontrakty w Ekstraklasie. Ciekawe nazwiska na liście

PKO Bank Polski Ekstraklasa, banda reklamowa / fot. Mikołaj Barbanell

Zimowe okienko transferowe to nie tylko okazja do uzupełnienia stanu kadrowego zespołów, ale też szansa na zakontraktowanie zawodnika, któremu w czerwcu kończy się umowa z obecnym pracodawcą. W polskiej Ekstraklasie nie brakuje nazwisk, które mogą być łakomym kąskiem nie tylko dla naszych rodzimych drużyn. Poniżej przedstawiamy listę piłkarzy, którzy są w takiej sytuacji, z wyszczególnieniem tych najistotniejszych.

Paweł Wszołek

Krzysztof Drobnik (Piłkarski Świat)

Listę piłkarzy, którym kończy się umowa w czerwcu tego roku otwiera Paweł Wszołek. Pomocnik Legii Warszawa udowodnił, że powrót do Ekstraklasy nie musi oznaczać czegoś w rodzaju “karnego zesłania”. Urodzony w Tczewie zawodnik, trafił na Łazienkowską we wrześniu 2019 roku. Nie od razu stał się wiodącą postacią zespołu najpierw Aleksandara Vukovicia, ale widać było, że granie poza granicami naszego kraju wiele go nauczyło. Gdy już wszedł w rytm meczowy, to w wielu akcjach pokazywał szybkość i technikę, z którą nie mogli poradzić sobie obrońcy rywala. W pierwszym swoim sezonie po powrocie do Polski w 29 meczach, zdobył 7 goli i zanotował 9 asyst. Rozgrywki 2020/21 są nieco gorsze, ale tutaj wiele komplikuje choroba Wszołka oraz zakażenie się koronawirusem.

Tak czy inaczej gracz Legii ma na swoim koncie 3 gole i 3 asysty. Dużo więcej jednak widać po jego grze, a nie suchych liczbach. Wydaję się, że przedłużenie umowy z tym zawodnikiem powinno być dla Dariusza Mioduskiego priorytetem. Jeśli jednak do tego nie dojdzie, to 28-letni zawodnik bez problemu powinien znaleźć godnego pracodawcę w dużo silniejszej lidze niż nasza Ekstraklasa.

Marko Vesović

Marko Vesović / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Drugim zawodnikiem w zestawieniu jest Marko Vesović. Drugi z piłkarzy warszawskiej Legii na tej liście i drugi, który gdy tylko był zdrowy, to pokazywał spore umiejętności. W czerwcu poprzedniego roku Czarnogórzec zerwał więzadła w kolanie, ale z obozu warszawskiego zespołu słychać, że ma być gotowy do treningów już w tym miesiącu. Pod jego nieobecność bardzo dobrze radził sobie Josip Juranović, jednak to popularny “Veso” swoją grą zaskarbił sobie sympatię kibiców Legii Warszawa. Jego umowa również kończy się za kilka miesięcy i można zaryzykować, że powrót do dobrej dyspozycji i udowodnienie to wiosną na ligowych boiskach będzie tutaj kluczowe. Konkurencja na prawej stronie zespołu Czesława Michniewicza jest spora i tylko od Vesovicia zależy, jak duży ból głowy z zestawieniem składu będzie miał opiekun “Wojskowych”.

Erik Janza

Krzysztof Drobnik (Piłkarski Świat)

Lewy obrońca bądź wahadłowy występujący w Górniku Zabrze powinien być jednym z najbardziej poszukiwanych piłkarzy. Słoweniec gra w zabrzańskim klubie od lipca 2019 roku i w zasadzie z miejsca stał się bardzo ważnym ogniwem układanki Marcina Brosza. Mający żelazne płuca zawodnik pokazuje, że zmiana ustawienia w trakcie trwania sezonu to dla niego żaden problem. Dostosował się do grania na wahadle, a dzięki swoim piłkarskim umiejętnościom, potrafi przekłuć to na asysty. W Górniku w 51 meczach, ma ich na koncie 10. Często jego koledzy z drużyny nie potrafią wykorzystać dobrych dośrodkowań, ale wynik i tak jest przyzwoity. Sam Janza, przyznaje, że rozmowy na temat wygasającego kontraktu się rozpoczęły. Na razie jednak bez konkretów. Uważam jednak, że jeśli nie w Górniku, to zapewne w innym klubie będą mieli z niego pociechę. Jeśli tylko znajdzie się zainteresowany tym piłkarzem.

Jakub Czerwiński

Jakub Czerwiński (Piast Gliwice) / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Myślisz Jakub Czerwiński, mówisz jakość i solidność. Obrońca Piasta Gliwice był opoką defensywy tego zespołu w mistrzowskim sezonie 2018/19. Nie dziwiły zapytanie dużo zamożniejszych klubów z Turcji czy nawet Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Plany Czerwińskiemu pokrzyżowała jednak kontuzja. Jednak po jej wyleczeniu po raz kolejny udowadnia, że na poziomie polskiej Ekstraklasy jest jednym z najlepszych środkowych obrońców. Piłkarz w tym roku 30 lat i być może to dla niego ostatnia szansa na fajny, zagraniczny kontrakt. Piast Gliwice niejako słynie z tego, że pozwala kluczowym piłkarzom wypełnić umowę i w zgodzie opuścić klub. Tak było z Joelem Valencią czy Jorge Felixem. W polskiej lidze popularny “Czerwo” również mógłby znaleźć zatrudnienie. Jak na razie nie słychać jednak o żadnych konkretach. Tak czy inaczej, Jakub Czerwiński to zawodnik, który nie obniży poziomu żadnej z drużyn.

Petr Schwarz

Uniwersalny żołnierz Marka Papszuna. Zaczynał grę w środku pomocy, aby w tym sezonie zostać przesuniętym do trójki ustawionej w defensywie. I wszędzie tam, Petr Schwarz odpłacał się trenerowi bardzo dobrą grą. To między innymi jego zasługa, że Raków Częstochowa wygląda tak dobrze w trwającym sezonie. Sam piłkarz zagrał w 13 meczach ligowych, w których zdobył 4 gole i zaliczył 2 asysty. Trener Marek Papszun właśnie od Czecha zaczynał ustalanie składu swojego zespołu. W poprzednim roku Petr Schwarz został wybrany przez kibiców Rakowa, najlepszym piłkarzem tej drużyny. To wiele mówi o umiejętnościach urodzonego w Nachodzie piłkarza. Kontrakt czeskiego pomocnika wygasa w czerwcu i jak na razie nie podano, aby umowa miałaby zostać przedłużona. Przed trwającym sezonem pojawiały się informację, że chętnym na sprowadzenie Schwarza był Śląsk Wrocław. Dziś chyba nie tylko wrocławian nie byłoby stać na tego piłkarza. Dobra dyspozycja każe przypuszczać, że latem opuści on polską ligę.

Dominik Hładun

Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Pierwszy bramkarz w naszym zestawieniu. Znalazł się tutaj, bo jego dyspozycja w bramce Zagłębia Lubin była imponująca. Owszem “potrafił” wpuścić gola z połowy boiska strzelonego przez Jakuba Świerczoka, ale patrząc globalnie, to wychowanek Miedziowych ma za sobą udane miesiące. Już jesienią pojawiały się głosy, że mógłby on trafić np. do Legii Warszawa. Sam golkiper nie zaprzątał sobie tym głowy, mówiąc tylko, że bez konkretnej oferty nie ma tematu. Zainteresowanie Legii czy Lecha to z pewnością naturalna kolej rzeczy, jednak nie można wykluczyć tego, że Dominik Hładun będzie chciał spróbować swoich sił za granicą. Kiedyś w wywiadzie dla klubowej telewizji Zagłębia, mówił on, że jego idolem jest Iker Casillas. Wzór godny do naśladowania i chyba warto życzyć wychowankowi lubińskiego zespołu takiej samej kariery.

Dino Stiglec

slaskwroclaw.pl

Jednym z zawodników, którzy mogą być priorytetowi dla innych klubów, jest lewy obrońca. Takiego z wygasającą umową, ale i umiejętnościami odnajdujemy w Śląsku Wrocław. Chorwacki obrońca Dino Stiglec wszedł do naszej ligi bez żadnej bojaźni. Po pierwszych meczach można było wysnuć wniosek o niesamowitej odporności i żelaznych płucach tego piłkarza. Do tej pory w barwach wrocławskiego zespołu zagrał w 45 meczach. Ma również bardzo przyzwoity bilans goli i asyst jak na lewego obrońcę. Zdobył 4 gole i zanotował 7 asyst. Chorwat słynie ze swojej siły i tego, że nie odpuszcza aż do końcowego gwizdka sędziego. Jego postura bardziej przypomina solidnego stopera, jednak na lewej obronie radzi sobie bardzo dobrze. Przedłużenie wygasającej umowy z tym piłkarzem powinno być dla działaczy Śląska istotne. Jeśli tego nie zrobią, to stracą bardzo dobrego zawodnika, którego nie będzie łatwo zastąpić.

Mateusz Wdowiak

Mateusz Wdowiak / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Mateusz Wdowiak, to piłkarz, któremu wróżono wielką karierę. Zdobywca Pucharu Polski z Cracovią z pewnością inaczej wyobrażał sobie jesień 2020 roku w PKO BP Ekstraklasie. Został odsunięty od zespołu, bo nie chciał przedłużyć umowy z “Pasami”. Michał Probierz w takich sytuacjach jest nieugięty. Nieważne czy chodzi o zawodnika, który dał drużynie coś więcej czy o takiego, który miałby mniejsze szanse na zaistnienie. Sytuacja Wdowiaka jest jasna. Piłkarz może negocjować z innymi klubami i podpisać kontrakt ważny od lipca tego roku. Przypuszczalny nowy pracodawca mógłby mieć skrzydłowego już zimą, ale tutaj zapewne będą wchodziły w grę pieniądze do zapłacenia. Bo wiemy, że w Cracovii nie odpuszczają tego typu zachowaniu. Abstrahując od jego sytuacji w Cracovii, to chyba nie powinno być problemu ze znalezieniem Mateuszowi nowego klubu. Był nieco chimeryczny w czasie swojego pobytu w Krakowie, jednak sprowadzenie tego skrzydłowego może się opłacić jego nowemu pracodawcy.

Adrian Lis

Niektórych obecność Adriana Lisa w tym zestawieniu może nieco dziwić. Przecież golkiper Warty Poznań uważany jest za jednego z ojców sukcesu, awansu “Zielonych” do Ekstraklasy. Jednak właśnie to ma na celu lista, którą dla Was przygotowaliśmy. Zwracamy uwagę na tych zawodników, którym kończy się umowa i mogliby oni stanowić wzmocnienie każdego innego zespołu. Nie inaczej jest w przypadku Adriana Lisa. W rundzie jesiennej na chwilę wypadł ze składu zespołu z Poznania, ale to była raczej wymuszona sytuacja, a nie efekt słabszej dyspozycji tego bramkarza.

Od samego początku sezonu pokazywał on spokój, jaki jest bardzo potrzebny na jego pozycji. Dyrygował dobrze funkcjonującą defensywą Warty i tak naprawdę żaden stracony gol nie obciąża jego indywidualnego konta. Domyślam się, że w Warcie chcieliby przedłużyć umowę z doświadczonym zawodnikiem, ale dopóki nie będzie konkretów, to Lis może negocjować z innymi zespołami. A zaryzykuje tutaj stwierdzenie, że chętni na sprowadzenie tego piłkarza na pewno się znajdą.

Kamil Drygas

Krzysztof Drobnik (Piłkarski Świat)

Ostatnim, ale nie mniej ważnym od reszty piłkarzy na tej liście jest Kamil Drygas. Pomocnik Pogoni Szczecin pokazuje się w tym sezonie z jak najlepszej strony. To często od dyspozycji “Drygiego” zależy, jak będzie wyglądała ekipa ze Szczecina. Urodzony w Kępnie piłkarz, jest zawodnikiem “Portowców” od lipca 2016 roku. Przez te lata stał się postacią fundamentalną dla kolejnych trenerów Pogoni. Obecny szkoleniowiec, czyli Kosta Runjaić właśnie od byłego piłkarza Lecha Poznań czy Zawiszy zaczyna ustalanie wyjściowej jedenastki. Drygasowi również wróżono wielką karierę, ale w jego przypadku urazy odcisnęły spore piętno na zawodowych planach. Kontrakt Kamilowi Drygasowi kończy się w czerwcu i może on zacząć negocjację z innymi klubami. Jednak Szef pionu sportowego Pogoni – Dariusz Adamczuk, zwraca tutaj uwagę na to, że to po stronie klubu jest decyzja o przedłużeniu umowy o kolejny sezon.

Prócz wyżej wymienionych piłkarzy, umowy kończą się jeszcze kilku ciekawym nazwiskom. Poniżej znajdują się ci, którzy również mogą być wartościami dodanymi do nowych klubów, gdyby zdecydowali się na podpisanie z takimi kontraktu:

Legia Warszawa:

Valeriane Gwilla, Jose Kante, Mateusz Cholewiak, Ariel Mosór

Raków Częstochowa:

Patryk Kun, Jakub Szumski, Miłosz Szczepański

Pogoń Szczecin:

Konstantinos Triantafyllopoulos, Mariusz Malec, Tomas Podstawski, David Stec, Jakub Bartkowiak

Śląsk Wrocław:

Israel Puerto, Maciej Pałaszewski

Górnik Zabrze:

Martin Chudy, Michał Koj, Daniel Ściślak

Zagłębie Lubin:

Lubomir Guldan, Dominik Jończy

Jagiellonia Białystok:

Ivan Runje, Martin Pospisil, Ariel Borysiuk, Maciej Makuszewski (klub ma opcję przedłużenia umowy), Przemysław Mystkowski

Lechia Gdańsk:

Kenny Saief, Flavio Paixao (klub ma opcję przedłużenia umowy), Żarko Udovicić

Lech Poznań:

Hubert Sobol

Cracovia:

Ivan Fiolić, Tomas Vestenicky, Diego Ferraresso

Wisła Płock:

Alan Uryga, Cillian Sheridan, Damian Zbozień (klub ma opcję przedłużenia umowy), Giorgi Merebashvili (klub ma opcję przedłużenia umowy), Airam Cabrera, Jakub Rzeźniczak, Rafał Wolski

Wisła Kraków:

Vullnet Basha (klub ma opcję przedłużenia umowy), Jakub Błaszczykowski, Maciej Sadlok (klub ma opcję przedłużenia umowy), Adi Mehremic (klub ma opcję przedłużenia umowy)

Piast Gliwice:

Gerrard Badia (klub ma opcję przedłużenia umowy), Patryk Sokołowski, Sebastian Milewski, Dominik Steczyk, Piotr Malarczyk, Bartosz Rymaniak, Tomasz Jodłowiec, Jakub Holubek

Warta Poznań:

Bartosz Kieliba, Łukasz Trałka, Robert Janicki, Mateusz Kupczak, Mateusz Kuzimski, Jakub Kuzdra

Stal Mielec:

Petteri Forssel, Andreja Prokić

Podbeskidzie Bielsko-Biała:

Karol Danielak, Kamil Biliński, Łukasz Sierpina


W zestawieniu znalazły się nazwiska, które uznaliśmy jako kluczowe w swoich zespołach. Celowo nie zostali ujęci zawodnicy wypożyczeni do klubów PKO BP Ekstraklasy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *