Benfica Lizbona - Jose Mourinho 1
fot. Shutterstock/Marco Iacobucci Epp
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

José Mourinho spokojny po fiasku transferu Rodriego. Real Madryt analizuje kolejne opcje

José Mourinho pozostaje zadowolony z powrotu do Realu Madryt, a niedoszły transfer Rodriego do klubu nie doprowadził do konfliktu między trenerem a władzami zespołu.

Mourinho ma pełne wsparcie władz Realu Madryt

Od momentu, gdy pod koniec kwietnia Florentino Pérez zdecydował o ponownym zatrudnieniu José Mourinho, współpraca portugalskiego szkoleniowca z władzami Realu Madryt układa się bez problemów. Trener pracuje w klubie, do którego chciał wrócić, i ma wpływ na budowę kadry.

Dialog między Mourinho a dyrektorem generalnym José Ángelem Sánchezem oraz Juni Calafatem jest stały i bezpośredni. Szkoleniowiec wskazał zawodników, których chciałby mieć w zespole, a innym jasno przekazał, że nie znajdują się w jego planach. Wszystko odbywa się jednak w porozumieniu z klubem.

Podczas spotkania w madryckim hotelu Santo Mauro omawiano między innymi transfery Denzela Dumfriesa i Bernardo Silvy, wzmocnienie środka obrony oraz drugiej linii, a także potrzebę dodania większej szybkości w ofensywie. Mourinho nie stawiał władzom żadnych ultimatum, lecz od początku rozmawiał z nimi o potrzebach zespołu.

Real Madryt nie doszedł do porozumienia z Rodrim

W rozmowach pojawił się również temat Rodriego. W klubie uznano, szczególnie po jego występach podczas mistrzostw świata, że hiszpański pomocnik mógłby być bardzo wartościowym wzmocnieniem. Real Madryt złożył ofertę, jednak zawodnik miał wybrać propozycję Barcelony.

Nie doszło do porozumienia ani z piłkarzem, ani z Manchesterem City, z którym Real Madryt nie rozpoczął nawet negocjacji. Władze klubu zaakceptowały decyzję Rodriego, podobnie jak Mourinho. Niedoszły transfer nie wywołał pierwszego kryzysu portugalskiego trenera w Madrycie i nie stał się powodem do napięć, pretensji ani publicznej reakcji szkoleniowca.

Bernardo Silva może przejąć rolę lidera środka pola

Mourinho zdaje sobie sprawę, że do końca okna transferowego pozostały jeszcze trzy tygodnie. W Valdebebas trwają prace nad stworzeniem możliwie konkurencyjnego składu, a wszystkie decyzje są podejmowane w stałym dialogu między trenerem i władzami klubu.

Portugalczyk chciałby zobaczyć Rodriego w białej koszulce, ale brak transferu nie jest dla niego tragedią. Już podczas spotkania w hotelu Santo Mauro Mourinho wskazywał, że Bernardo Silva może pełnić funkcję zawodnika odpowiedzialnego za kreowanie gry i być „mózgiem” zespołu. Po dwóch miesiącach pomocnik będzie miał okazję udowodnić słuszność tej opinii.

Nie oznacza to jednak, że Real Madryt zamknął drzwi przed kolejnymi transferami. Klub będzie analizował rynek aż do końca okna, choć nie zamierza za wszelką cenę sprowadzać defensywnego pomocnika. Mourinho i działacze nie są przekonani, że obecnie dostępny jest zawodnik o cechach zbliżonych do Rodriego.

Real spokojnie ocenia dostępne możliwości

Real Madryt rozważa różne opcje, ale robi to bez pośpiechu. W klubie panuje przekonanie, że konkurencyjny środek pola można zbudować w oparciu o Bernardo Silvę, Ardę Gülera i Auréliena Tchouaméniego, jednocześnie obserwując rozwój sytuacji związanej z Eduardo Camavingą.

Największą kontrolę Mourinho ma nad codzienną pracą w ośrodku treningowym. Trener wprowadził jasne zasady i pełny porządek, a jego szczerość wobec zawodników jest doceniana również przez tych piłkarzy, na których nie będzie liczył po zamknięciu okna transferowego.

Do końca okna w kadrze Realu Madryt mogą nastąpić kolejne zmiany, jednak klub chce przeprowadzać je poprzez dialog i bez konfliktów. Trudniejsze momenty mogą pojawić się dopiero później, gdy na relacje w zespole wpłynie presja związana z rywalizacją.


Kamil Wojtala
Data publikacji: 10 sierpnia 2026, 15:19
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.