Jonas Van De Veire: KAA Gent od początku sezonu ma pewne problemy

Raków Częstochowa

Zdjęcie: Raków Częstochowa

Belgijski dziennikarz „Het Laatste Nieuws”, Jonas Van De Veire udzielił wywiadu dla WP Sportowe Fakty. Rozmówca Kuby Cimoszko mówił o dzisiejszym przeciwniku Rakowa Częstochowa, czyli drużynie KAA Gent. Belg mówił o problemach zespołu, jego najważniejszych graczach, a także o tym, jak Raków jest postrzegany w kraju swojego rywala.

– Raków określiłbym mianem „przeciwnika z Google”. A to dlatego, że kibice z Gandawy musieli zaglądać do sieci żeby dowiedzieć się co ich czeka. Chociaż nazwiska takie jak Marko Poletanović i Ben Lederman brzmiały dla nich znajomo. Inaczej byłoby jednak w przypadku, gdyby na przykład losowanie wskazało Legię Warszawa – mówił o nikłej rozpoznawalności Rakowa Częstochowa w Belgii.

– Od początku sezonu mają pewne problemy. Swoje pierwsze ligowe zwycięstwo odnieśli dopiero w ostatni weekend z KV Mechelen, wcześniej zaś mieli serię rozczarowujących występów. Również mecze z RFS Ryga w poprzedniej rundzie kwalifikacji LKE nie były przekonujące. Osobiście wydaje mi się, że w drużynie brakuje jakości w porównaniu z najbardziej udanym sezonem pod wodzą Heina Vanhaezebroucka. Transfery takie jak Malede, Bruno, Hjulsager, Okumu itd. nie są jeszcze tzw. wartością dodaną, a byli kluczowi gracze drużyny walczą o znalezienie swojego najlepszego poziomu – skomentował formę belgijskiego zespołu.

– Kapitan Vadis Odjidja-Ofoe jest najważniejszym graczem. Wiele meczów w przeszłości pokazało, że kiedy tylko grał na swoim poziomie, to drużyna też była mocna. I tak jest na odwrót – dodał na temat kluczowego zawodnika Gent, okazuje się, że również całkiem dobrze znanego polskim kibicom.

– Michael Ngadeu to człowiek, na którego należy zwrócić uwagę podczas stałych fragmentów. Tarik Tissoudali ma w nogach odrobinę magii. W drużynie wciąż brakuje napastnika, który w każdym sezonie zagwarantuje powyżej 20 goli. Ukraiński napastnik Roman Jaremczuk odszedł do Benfiki Lizbona za około 15 milionów euro, a jego następca Yonas Malede nie pokazał jeszcze, że może go zastąpić – powiedział o kolejnej ważnej postaci zespołu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.