Jerzy Brzęczek po remisie z Jagiellonią: Dopóki będziemy mieć szansę, będziemy walczyć

Brzęczek

wisla.krakow.pl


W sobotę Wisła Kraków bezbramkowo zremisowała z Jagiellonią Białystok i mocno skomplikowała utrzymanie w PKO Ekstraklasie.

Matematyczne szanse pozostały dla Wisły Kraków, ale nie zmienia to faktu, że coraz mniej zależy od nich samych, a muszą zerkać przede wszystkim na Śląska Wrocław, który zainkasował jeden punkt z Pogonią Szczecin, która praktycznie zamknęła sobie drzwi do mistrzostwa Polski.

– Jestem rozczarowany tym wynikiem, ponieważ do końca meczu walczyliśmy o zwycięstwo, ale brakowało nam skuteczności. Stworzyliśmy kilka sytuacji. Wprowadzenie Savicia i Manu dało nam więcej możliwości, ale zabrakło nam zimnej krwi, wyrachowania i tego, by wykorzystać jedną z szans – stwierdził Jerzy Brzęczek.

– Nasza sytuacja jest bardzo trudna, ale zostały dwa spotkania i dopóki będziemy mieć szansę, będziemy walczyć o to, by zdobyć punkty, które dadzą nam utrzymanie w Ekstraklasie – kontynuował.

Krakowianie mają kłopoty ze skutecznością, a na domiar złego u Marko Poletanovicia odnowił się uraz przywodziciela. – Wykreowane sytuacje i akcje – w szczególności w drugiej połowie – to indywidualna skuteczność zawodników. Ocena poszczególnych piłkarzy była spowodowana tym, jak prezentowaliśmy się w tygodniu – trener miał na uwadze problemy zdrowotne piłkarzy.

Przed wiślakami dwie kluczowe kolejki. Za tydzień zmierzą się w będącym w głębokim kryzysie Radomiakiem Radom, zaś 21 maja na zakończenie rozgrywek podejmą Wartę Poznań, która wczoraj z kolei zapewniła ligowy byt po przekonującym zwycięstwie z płocką Wisłą (3:0).

źródło: wisla.krakow.pl /


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.