Jakub Kiwior o spotkaniu z selekcjonerem: Nie przyjechał poinformować o powołaniach

twitter.com/ItalianScout


– Mogę zaznaczyć, że trener nie przyjechał poinformować o powołaniach. Nie chcę za dużo zdradzać, ale nie rozmawialiśmy wyłącznie o futbolu – mówi Jakub Kiwior po spotkaniu z selekcjonerem.

Prezes PZPN, Cezary Kulesza po zaskakującej dla całego piłkarskiego środowiska rezygnacji przez Paulo Sousę, powierzył reprezentację Polski Czesławowi Michniewiczowi. 52-latek po udzieleniu licznych wywiadów i wytłumaczeniu się ze swoich kontaktów z Ryszardem F ps. Fryzjer, postanowił odbyć indywidualne rozmowy ze wszystkimi piłkarzami, którzy będą w kręgu ewentualnych powołań na marcowy baraż z Rosją.

Nie może zatem dziwić obecność w Monachium u Roberta Lewandowskiego. We Włoszech oprócz zobaczenia się m.in. z Wojciechem Szczęsnym i Piotrem Zielińskim odbył rozmowę z Jakubem Kiwiorem, który wywalczył sobie miejsce w składzie Spezii.

– Od razu mogę zaznaczyć, że trener nie przyjechał poinformować o powołaniach. Nie chcę za dużo zdradzać, ale nie rozmawialiśmy wyłącznie o futbolu, tylko jak człowiek z człowiekiem. Selekcjoner interesuje się naszym życiem, można z nim pogadać na każdy temat. Oczywiście piłka też się pojawiła – przyznał.

Obok 22-letniego obrońcy pojawił się też Arkadiusz Reca. – Mówił, że nie wie, czy będziemy w kadrze, ale chciałby grać tak i tak. Żebyśmy nie dowiedzieli się dopiero po ewentualnym przyjeździe na zgrupowanie. W ten sposób określone zachowania będzie można przećwiczyć w klubie. Dla mnie to bardzo pozytywne doświadczenie – wytłumaczył piłkarz.

Ponadto wyjaśnił, iż Thiago Motta na początku kazał zostawać w bloku obronnym, by boczni obrońcy mieli więcej swobody z przodu. – Ostatnio dostałem więcej luzu. Mogę zejść do stoperów po piłkę czy przesunąć się w boczny sektor. Coraz lepiej czuję się w rozegraniu, już wiem, w jaki sposób powinienem się poruszać – stwierdził Kiwior.

źródło: przegladsportowy.pl /


Selekcjoner reprezentacji Belgii: Mundial w Katarze może okazać się najlepszym w historii


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.