Jacek Gmoch: Brakowało u nas odpowiedniego poziomu technicznego i zrozumienia drużyny


Jacek Gmoch w “Przeglądzie Sportowym” powiedział, że Walijczycy w pierwszej połowie pokazali swoje walory i jest materiał, który napawa optymizmem.

Reprezentacja Walii pojawiła się we Wrocławiu w rezerwowym składzie, bo za kilka dni zagrają w finale baraży o MŚ w Katarze z Ukrainą. Wbrew zapowiedziom nie był to łatwy mecz, a brytyjski futbol nigdy nie leżał Polakom.

– Przed przerwą niczym się nie wyróżniliśmy, a przeciwnik w każdym momencie był groźny, grając bardzo prostą piłkę opartą na kontratakach, szybkości i technice. Z punktu widzenia Walijczyków szkoda, że już po pierwszej połowie zszedł ich środkowy napastnik Kieffer Moore, bo bez niego to już była inna drużyna – orzekł Jacek Gmoch w “PS”.

– Przeciwnik górował – powtórzę – prostym sposobem gry: pressingiem i kontratakiem. Był przy tym odpowiedni poziom techniczny i zrozumienie drużyny. U nas tego nie brakowało. Szczególnie w linii pomocy mieliśmy za dużo „defensorów” a za mało „ofensorów”. W tej strefie odbierano nam dużo piłek, wysoki pressing rywali uziemiał naszą drużynę – ocenił.

Znów okazało się, że mamy kłopoty z wielopodaniowym rozpoczęciem akcji. – Czy mamy potencjał techniczny, by dołożyć do tego atak pozycyjny, czyli grę przez trzy linie? Zobaczymy, przekonamy się w kolejnych meczach. Na razie cieszy gra po zmianach piłkarzy, ale nie zapominajmy, że przeciwnik nam na to pozwolił i my to wykorzystaliśmy – podkreśla.

Polacy w piątek odbyli trening, na którym brakowało m.in. Grzegorza Krychowiaka z przyczyn osobistych, czy Matty Cash i Arkadiusz Milik. Wczoraj Czesław Michniewicz przyglądał się z trybun Belgom z Holendrami (1:4), a sobota będzie dniem wolnym. W środę w Brukseli nasze Orły zmierzą się z Belgią, która chce się zrehabilitować za wysoką porażkę z Oranje.

źródło: przegladsportowy.pl /


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.