I liga: Stal straciła szanse na awans?

LOTTO Ekstraklasa / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Piłkarze Stali Mielec stracili szanse na awans do Lotto Ekstraklasy? Zeszły weekend dla dwukrotnego mistrz Polski był bardzo udany, i wielu kibiców Biało-Niebieskich nie mogło się doczekało kolejnej serii spotkań. Jednak kiedy ona nadeszła, bańka pękła.

W 27. kolejce Fortuna I ligi Stal nie dość, że pokonała lidera, to jeszcze wicelider niespodziewanie uległ na własnym stadionie z Puszczą Niepołomice i dzięki temu klub z Podkarpacia zbliżył się do miejsca premiowanego awansem na cztery punkty. Wczoraj między ŁKS-em a Stalą mógł być już tylko jeden punkcik różnicy, ale Mielczanie przegrali w Jastrzębiu z miejscowym GKS-em 1962 i nadal są cztery. Czyżby ta porażka oznaczała koniec marzeń o awansie? Z pewnością nie, ale pod warunkiem, że Stal w sześciu ostatnich meczach nie zgubi już ani jednego punktu. Czytelnicy mogą pomyśleć – “jak to? Przecież jeśli Łodzianie dzisiaj wygrają, to oddalą się na siedem punktów.” I to jest właśnie klucz. Kluczem jest słowo “jeśli”. Uważam, że do końca sezonu beniaminek rozgrywek jeszcze nie raz, a nawet nie dwa straci punkty i wtedy Stal może wskoczyć na upragnione drugie miejsce. Ale tak jak wspomniałem, pod warunkiem, że Mielczanie już do końca sezonu wszystkie mecze wygrają. 

Po tym wstępie czas napisać coś o wczorajszym spotkaniu, który zainaugurował 28. serię spotkań Fortuna I ligi. Niech wynik 1:0 nikogo nie zmyli, ponieważ gospodarze mogli i nawet powinni wygrać wyżej. Stal praktycznie nie stworzyła sobie żadnej dogodnej sytuacji, a GKS wręcz odwrotnie. Dogodnych sytuacji nie wykorzystali Patryk Skórecki, Bartosz Jaroszek, Krystian Getinger i Kamil Adamek. W następnej kolejce GKS, który nie przegrał czwartego meczu z rzędu zagra na wyjeździe z Wartą Poznań, a Stal podejmować będzie Chojniczankę.

12.04.2019, godz. 20:30 GKS 1962 Jastrzębie Zdrój – Stal Mielec 1:0 (0:0)
Kamil Adamek 66′
żółte kartki: Dawid Gojny, Rafał Adamek, Farid Ali – Krzysztof Kiercz, Martin Dobrotka, Grzegorz Tomasiewicz.

sędziował Mateusz Złotnicki z Lublina.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi