Hit transferowy Romy oficjalny. Dybala podpisał kontrakt z Rzymianami

AS Roma

Od paru dni Dybala był już w Rzymie, potrzeba było jednak nieco czasu by dopiąć wszelkie formalności. Dziś tak właśnie się stało i Paulo został graczem Giallorosich.

Argentyńczyka już wczoraj można było zobaczyć w barwach Romy obok jej właścicieli na trybunach. Obejrzał nowych kolegów w przedsezonowym sparingu ze Sportingiem Lizbona. Przedwczoraj zaś przyleciał na zgrupowanie. Zważywszy na przyspieszenie, jakiego nagle nabrał ten transfer, potrzeba było czasu na wszystkie stosowne dokumenty. Dziś nadszedł ten dzień i Giallorossi podzielili się ze światem angażem niezwykle utalentowanego piłkarza.

Roma walczyła o niego finalnie tylko z Napoli. Azzuri odpadli jednak z wyścigu, bowiem nie chciano w Neapolu mierzyć się z pensją Dybali. Giallorossi nie zmarnowali zatem swojej szansy i zakontraktowali piłkarza. Wcześniej z wyścigu o podpis Paulo wycofał się Inter, który preferował wypożyczyć swoją ex-gwiazdę – Romelu Lukaku.

Paulo Dybala podpisał z Romą trzyletni kontrakt, do końca czerwca 2025 roku. Na jego mocy będzie zarabiać 4.5 miliona euro za sezon plus bonusy. Sumarycznie będzie to około 6 milionów. W niektórych doniesieniach, jak choćby RomaPress, mówi się o niedużej kwocie odstępnego na poziomie 20-25 milionów euro.

Kluczowy dla negocjacji okazał się też Jose Mourinho, który osobiście dzwonił do piłkarza. Wedle doniesień miał powiedzieć mu, że przychodzi tu wygrać Ligę Europy i Coppa Italia, bowiem “The Special One” głęboko wierzy, że z nim w składzie są to jak najbardziej osiągalne cele.

Magiczna “10”

Mówiło się o przejęciu przez 28-latka legendarnego w Romie numeru 10. Błogosławieństwa udzielił zresztą ten, który nadał temu numerowi najwyższą z dum, Francesco Totti. Ikoniczny Il Capitano powiedział w maju, że przekazałby ten numer właśnie Dybali. Argentyńczyk jednak nań się nie zdecydował, choć takie informacje podawał nawet Gianluca Di Marzio. Zagra z 21. na plecach, a Nemanja Matić, który go wybrał przychodząc do Romy miesiąc wcześniej, zmienił numer na 8.

Dybala przed staniem się wolnym agentem był piłkarzem Juventusu, dla którego grał od 2015 roku. Po minionym sezonie przyszedł czas pożegnania, bowiem nie przedłużono z nim kontraktu. Argentyńczyk rozegrał dla Starej Damy niemalże 300 spotkań. Zdobył w tym czasie 115 goli i 48 asyst. Jest także 34-krotnym reprezentantem swojego kraju, dla którego trzykrotnie trafił do siatki. Ostatnim trafieniem był gol w Finalissmie, ustalający wynik spotkania na 3:0 dla Argentyny i dający im trofeum.

Dni, które doprowadziły mnie do podpisania tego kontraktu były przepełnione emocjami. Szybkość i determinacja w działaniach Romy zrobiły rożnicę, pokazały jak bardzo mnie tu pragną. Dołączam do klubu, który jest na fali wznoszącej. Klubu, który kontynuuje stawianie solidnych fundamentów na przyszłość. Dołączam także do trenera, z którym przywilejem będzie pracować, Jose Mourinho. Wcześniej, jako rywal, zawsze bardzo ceniłem atmosferę tworzoną przez kibiców Romy. Teraz nie mogę się już doczekać by ich powitać nosząc te barwy. – powiedzial po prezentacji


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.