Guillaume Tarpi: Milik pomoże Marsylii, a Marsylia jemu

Milika

sscnapoli.it

Arkadiusz Milik lada dzień ma trafić do francuskiego Olympique Marsylia. Telenowela z transferem wydaje się dobiegać końca, nawet pomimo tego, że pojawiły się problemy ze strony Napoli. Jak mówi nam Guillaume Tarpi – Arkadiusz Milik jest zawodnikiem jakiego OM poszukuje.

Arkadiusz Milik – transfer z problemami

Losami Arkadiusza Milika piłkarska polska żyje od dłuższego czasu. Obawy o to, że same treningi nie wystarczą w przygotowaniu się do zbliżającego się Euro nie były bezpodstawne. Napastnik (jeszcze) Napoli, od lat jest bardzo ważnym elementem składu reprezentacji Polski. Jasno trzeba stwierdzić, że brak gry przez cały sezon byłby dla Milika niczym wyrok. Wiemy tyle, że były piłkarz Ajaxu ma mocno na pieńku z właścicielem Napoli – Aurelio De Laurentiisem. Jego pracodawca nie może pogodzić się z tym, że Milik był w grupie buntowników w listopadzie 2019 roku. Ponadto jakiś czas temu Arkadiusz Milik wykorzystał swój wizerunek przy okazji otwarcia własnej restauracji. De Laurentiis jest człowiekiem, który nie odpuszcza. Tak też jest i tym razem. Jak podał dziennikarz La Gazzetta dello Sport – Nicoli Schira – w Neapolu postanowili nieco pogmatwać niemal dopięty transfer.

Sprawa dotyczy tego, że Milik musi podpisać z Napoli nową umowę, tak żeby w dokumentacji wszystko było prawidłowo. Nasz napastnik miałby zostać wypożyczony do Olympique Marsylia z opcją wykupu po pierwszym oficjalnym meczu w sezonie 2020/21. Aurelio De Laurentiis zamierza się zabezpieczyć na ewentualny brak decyzji o wykupieniu naszego napastnika przez klub z Francji. Kością niezgody jest tutaj kwota 12 milionów euro, jakie miałyby zostać wpisane, jako klauzula dla klubów z Półwyspu Apenińskiego. Na takie rozwiązanie nie chcę zgodzić się ani Milik, ani jego agent. Jak podają dziennikarze z Italii, w ciągu kilkunastu najbliższych godzin ma dojść do ponownego spotkania Dawida Pantaka z właścicielami SSC Napoli. Jako kibice reprezentacji Polski z pewnością życzymy Arkowi pomyślnego rozwiązania kwestii odejścia z drużyny ze stadionu Diego Armando Maradony.

Marsylia może pomóc Milikowi

Jednym z najlepiej poinformowanych ludzi, którzy napisali o możliwym transferze Arkadiusza Milika do Olympique Marsylia jest Guillaume Tarpi. Postanowiliśmy zapytać więc u źródła, dlaczego ekipa z Orange Velodrome zagięła parol właśnie na Milika. I jak nam powiedziano – on jest napastnikiem jakiego w OM szukali:

“Marsylia od kilku ładnych lat szuka napastnika, który będzie gwarantował solidną liczbę goli. Arkadiusz Milik pokazał już swoje walory, a jego styl gry bardzo pasowałby do stylu gry Olympique. Myślę, że OM jest klubem, który może pomóc Milikowi w ponownym osiągnięciu odpowiedniego poziomu.”

Aktualnie w kadrze Marsylii jest dwóch zawodników, którzy mogą z powodzeniem grać na pozycji wysuniętego napastnika. Dario Benedetto ma na swoim koncie 4 gole, a Valère Germain może pochwalić się zdobyciem 3 goli. Nie są to napastnicy, których Arkadiusz Milik nie mógłby zdystansować. Jak powiedział Guillaume Tarpi – w zespole z Marsylii są piłkarze, którzy mogą dogadywać się z naszym napastnikiem. Dimitri Payet i Florian Thauvin są zawodnikami technicznymi, którzy również potrzebują w linii ofensywnej zawodnika mającego pojęcie o grze na jeden kontakt. Jak zaznacza nasz rozmówca Milik pomimo swojego wzrostu również jest piłkarzem technicznym, dla którego Ligue1 może być miejscem idealnym.

Poprawić miejsce w tabeli

Transfer Arkadiusza Milika jest dla Olympique Marsylia bardzo ważny. Patrząc na ligową tabelę widzimy, że miejsce zajmowane przez drużynę Andre Villasa-Boasa nie jest dla nikogo zadowalające. Jak przyznał nam Guillaume Tarpi – problemem w OM jest nastawienie:

“Dyspozycja Marsylii to stan umysłu. Piłkarze nie dają z siebie 100% i jak mówimy w klubie “nie moczą koszulki”. Zespół ma duży potencjał, ale zupełnie tego nie wykorzystuje.”

Pojawiają się sugestię, że portugalski szkoleniowiec nie jest idealnym trenerem dla Olympique. Zgadza się ze mną nasz rozmówca. Przyznał stanowczo, że Andre Villas-Boas może nie jest odpowiednim szkoleniowcem, ale za to co zrobił z klubem w zeszłym sezonie, to należą się jemu brawa. Ten sezon jest dużo trudniejszy – kontynuuje Tarpi. Villas-Boas powinien się bardziej wyluzować, bo widać, że osiągane wyniki źle na niego wpływają. Jak zaznaczył, przed szkoleniowcem OM jest sporo pracy. Musi zmienić coś w grze zespołu, bo celem przed sezonem był ponowny awans do europejskich pucharów. Jak na razie ekipa z Orange Velodrome jest na 6 miejscu w tabeli. Mają oni jednak dwa mecze mniej od wyprzedzających ich zespołów.

Jest więc nadzieja, że w przypadku oficjalnego ogłoszenia tego transferu, Arkadiusz Milik z miejsca stanie się podstawowym zawodnikiem biało-niebieskich. Dziewięciokrotni mistrzowie Francji potrzebują piłkarza, który im pomoże, a ten piłkarz poszukuje zespołu, który będzie w stanie pomóc jemu. Jak przyznał na końcu Guillaume Tarpi – cieszy się, że dzięki przyjściu Milika do Marsylii, wzrośnie zainteresowanie tym klubem w Polsce. Jednak oczywiście nie to jest najważniejsza dla kibiców OM i dla samego Arkadiusza Milika.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *