Ferran Torres: Jestem ambitny. Mogę rywalizować z Haalandem i Mbappe

Ferran Torres

twitter: FerranTorres20


Ferran Torres, zimowy transfer FC Barcelony, udzielił wywiadu dla Revista Barca, który jest oficjalnym klubowym magazynem. 21-latek wspomniał m.in. o pracy z Guardiolą czy swojej niedawnej przeprowadzce do Barcelony i nadziejami z nią związanymi.

Czy transfer do Barcelony to dojście na szczyt?

–  Barca to najlepszy klub na świecie. Zawsze walczy o puchary.

Jakie postawiłeś sobie cele po tym transferze?

–  Przede wszystkim chcę się rozwijać. Jesteśmy młodym zespołem z nowym trenerem. Chodzi nam o dokonanie rewolucji, aby móc dokonywać wielkich rzeczy.

Łatwo było zamienić Anglię na Barcelonę?

–  Gdy odszedłem do Manchesteru City z Valencii, to wiedziałem, że wrócę, aby grać w jednym z najlepszych klubów w Hiszpanii. Gdy pojawiła się opcja dołączenie do Barcy, to nie zastanawiałem się długo. Czas spędzony na wyspach był trudny dla mnie i mojej rodziny, ale taka jest piłka.

Kiedy dowiedziałeś się o zainteresowaniu ze strony Barcy?

–  Po tym jak rozegrałem dobre spotkanie przeciwko Włochom Mateu Alemany zadzwonił do mojego agenta, aby przekazać, że Barcelona chciałaby mnie pozyskać w najbliższym okienku. Kiedy się o tym dowiedziałem, powiedziałem mojemu agentowi, że chcę tam trafić bez względu na wszystko.

Opuściłeś City, które ma szanse na triumf w Lidze Mistrzów i dołączyłeś do Barcy, która znajduje się w kryzysie.

–  City gra na najwyższym poziomie, ale ja jestem ambitny i chcę pomóc Barcelonie wrócić na swoje miejsce.

Trenowałeś już pod okiem Guardioli i Enrique. Czego się od nich nauczyłeś?

–  Preferują podobny styl. Dla mnie to najlepsi trenerzy na świecie. Wiele się od nich nauczyłem, szczególnie jeśli chodzi o kwestie gry pozycyjnej w ataku.

Zaskoczyło cię coś podczas pierwszych dni w Barcelonie?

–  Postawienie stopy na Camp Nou… Zrobiłem już to w barwach Valencii, a teraz dokonałem tego jak cule. Trudno w to uwierzyć.

Zostać najlepszym piłkarzem na świecie będzie oznaczało prześcignięcie Haalanda i Mbappe.

–  Wierzę, że mogę z nimi rywalizować. Wiem, jak daleko mogę zajść.

Na jakiej pozycji według ciebie możesz najbardziej pomóc zespołowi?

–  Moja nominalna pozycja to prawe skrzydło. To właśnie tam notowałem najlepsze liczby, ale równie komfortowo czuję się też jako środkowy napastnik. Czuję się dobrze na wszystkich trzech pozycjach w ataku. W młodzieżówkach i pierwszej drużynie Valencii nie strzelałem wielu goli. Notowałem asysty. W Manchesterze pracowałem nad tym elementem z Juanmą Lillo.

Co sądzisz o dzieleniu szatni z tak młodymi zawodnikami jak Gavi, Nico czy Fati?

–  Sprawiają, że czuję się już stary! Bardzo podoba mi się ich radość z gry. Potrafią tym zarazić.

Jak radzi sobie 21-latek, który grał już w Valencii, Manchesterze City i teraz w FC Barcelonie?

–  Trzeba się rozwijać i być ambitnym. To co nadeszło jest bardzo dobre, ale trzeba walczyć o to, co dopiero ma nadejść.

 

źródło: FCBarca.com


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.