Czesław Michniewicz: Szkocja to odpowiedni rywal, w grę wchodziła reprezentacja Katalonii, RPA, Uzbekistan i Benin

Czesław Michniewicz

Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)


– Mecz ze Szkocją ma mi odpowiedzieć na pytanie, kto zagra jako lewy stoper i lewy wahadłowy. Na wahadle potrzebuję zawodnika dynamicznego, biegającego w jedną i drugą stronę – tłumaczy Czesław Michniewicz, cytowany przez “Przegląd Sportowy”.

Nie ma co ukrywać, że selekcjoner reprezentacji Polski zaskoczył kilkoma powołaniami na marcowe zgrupowanie w Chorzowie. Patryk Kun z Rakowa, Konrad Michalak, Kamil Grabara, Szymon Żurkowski – wszyscy nawet nie byli blisko kadry za kadencji Paulo Sousy. Michniewicz chce już od pierwszej chwili zobaczyć, na kogo może liczyć w przyszłości.

Wczoraj wyjaśniło się, że w miejsce odwołanego półfinału baraży o MŚ w Katarze z Rosją, 24 marca zagramy towarzysko ze Szkocją. – Wiemy, jak grają Szkoci – twardo, w systemie 3-5-2, mają silnych zawodników w obronie. Ale my mamy bogactwo w ataku. Milik strzela gola za golem, Piątek się odrodził we Florencji, Buksa strzela. Adaś (Buksa przy.red.) przyjedzie do nas już pod koniec tygodnia – trener poszedł mu na rękę i pozwolił opuścić mecz w weekend. Najpóźniej przyjedzie Karol Świderski, który będzie dopiero we wtorek – zdradził trener w “PS”.

– Szkocja to odpowiedni rywal, analizowaliśmy, z kim możemy zagrać, w grę wchodziła reprezentacja Katalonii, RPA, Uzbekistan i Benin. Wiedziałem, że chcemy zagrać, bo muszę sprawdzić np. Grześka Krychowiaka. Zadzwonił do mnie w sobotę i poinformował, że leci do Aten, w niedzielę chce zagrać w meczu ligowym i wtedy podejmiemy decyzję, czy będzie gotowy na finał. Sam powiedział, że jak nie zagra w lidze, to nie widzi się w barażu, bo będzie mu brakowało gry. Dlatego ten mecz jest nam potrzebny – dodał.

Kompletnym nowicjuszem w kadrze będzie 26-letni Patryk Kun, który napędza ataki z lewej strony lidera PKO Ekstraklasy. – Moja reprezentacja będzie grała w ustawieniu 1-3-5-2 lub 1-3-4-3. Wyróżnia się w klubie i i lidze, rozumie taktykę, jest dobry w odbiorze. Arek Reca też dobrze pasuje, ma lepsze warunki fizyczne, daleko wyrzuca piłkę z autu. Pewnie przyjrzę się im w Glasgow, ale nie skreślam Maćka Rybusa, choć on gra w czwórce obrońców, a Tymek Puchacz czasem zapomina wrócić po stracie piłki – przyznał.

W meczu ze Szkocją chce otrzymać odpowiedź kto zagra jako lewy stoper i lewy wahadłowy. – Na wahadle potrzebuję zawodnika dynamicznego, biegającego w jedną i drugą stronę. Jeśli chodzi o prawą stronę, to Matt Cash swobodniej czuje się pod bramką rywali, potrafi dośrodkować, wycofać piłkę, zachować w polu karnym, ma więcej atutów ofensywnych. Bereszyński lepiej gra głową, lepiej broni, obaj dużo biegają. Generalnie – nie mamy się czego wstydzić, ani mieć jakichkolwiek kompleksów. Szanujemy Szwedów i Czechów, ich kadrowicze grają w silnych klubach, ale my również mamy piłkarzy najwyższej klasy – kończy.

źródło: przegladsportowy.pl


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.