Czesław Michniewicz: Przystąpiliśmy do meczu pewni swoich umiejętności, z wiarą w siebie

Czesław Michniewicz

Zdjęcie: Lens Strong/Shutterstock


Najważniejsze, że oczyściliśmy głowy ze wszystkiego tego, co złe przytrafiło nam się w Belgii – stwierdził zadowolony Czesław Michniewicz po remisie z Holandią (2:2).

Po katastrofalnej postawie biało-czerwonych w Brukseli z Belgią (1:6), ewidentnie podnieśli się w Rotterdamie. Premierowy gol Matty’ego Casha i podwyższenie wyniku przez Piotra Zielińskiego pozwoliło ostatecznie na zdobyty punkt.

Fantastycznie w bramce spisał się Łukasz Skorupski. – Przystąpiliśmy do meczu pewni swoich umiejętności, z wiarą w siebie. Myślę, że było to widać od pierwszej minuty. Byliśmy spójni w defensywie, trochę zmieniliśmy ustawienie z uwagi na sposób gry Holendrów. To dało nam poczucie pewności siebie – ocenił selekcjoner.

– Ta drużyna się zmienia. Z bardzo dobrej strony pokazał się Zalewski. Chwalę tego chłopaka, bo to wielki talent. Wszedł z przytupem do reprezentacji. Na początku zgrupowania był wycofany, szybko się rozwija. Cieszę się, że Nikola jest z nami, wprowadza dużo różnorodności do naszej gry. On tylko patrzy kogo może przedryblować. To piłkarz inaczej grający niż ci wyróżniający się z naszej ekstraklasy zachwalał pomocnika AS Romy.

Brak koncentracji po drugim trafieniu jest do wypracowania. – W kilka minut straciliśmy to, na co tak ciężko zapracowaliśmy. Co ważne, z Belgami po stracie drugiej, trzeciej bramki spuściliśmy głowę, teraz nie podłamaliśmy się. Podobała mi się reakcja drużyny. Widać było jedność, spójność zespołu. W końcówce mieliśmy sytuację, by przechylić szalę na swoją korzyść. Grzegorz Krychowiak mógł lepiej to rozegrać – dodał.

Z dobrej strony pokazał się także Szymek Żurkowski. Dobrze się stało, że wzięliśmy tak szeroką kadrę. Nie chodzi tylko o boisko, o to kto zagra, kto nie, ale o wspólne przeżycia. Spośród tych chłopaków, plus może dwóch, trzech, czterech spoza listy, wybierać będziemy ekipę na mistrzostwa świata – podsumował Michniewicz.

źródło: laczynaspilka.pl /


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.