Czesław Michniewicz: Od początku zakładaliśmy, że zagramy trójką środkowych obrońców

Czesław Michniewicz

Zdjęcie: Lens Strong/Shutterstock


Czesław Michniewicz potwierdził, że w finale baraży o mistrzostwa świata ze Szwecją (godz. 20:45) zagramy w ustawieniu trójką środkowych defensorów z wahadłowymi.

“Kocioł Czarownic” w Chorzowie przez lata był domem dla reprezentacji Polski. Od dekady najważniejsze starcia rozgrywano na Stadionie Narodowym Warszawie, to dzisiejszy mecz jest niezwykle istotny, który zdefiniuje siłę naszej kadry.

Selekcjoner ma za sobą niezbyt udany debiut w Glasgow na Hampden Park ze Szkocją (1:1). Nie otrzymał odpowiedzi na trzy pytania, co do pozycji poszczególnych zawodników. Wręcz przeciwnie, bo kontuzje Arkadiusza Milika i Bartosza Salamona, którzy byli szykowani na Szwecję będą oglądać kolegów w roli kibiców. Krzysztof Piątek też zakończył spotkanie z uszkodzonym stawem skokowym, na który założono siedem szwów.

– Tuż przed wyjazdem otrzymałem informację od służb medycznych, że ma założony opatrunek zapobiegający infekcji, włożył nogę do buta. Wszystko wskazuje, że będzie OK, wierzę w to. Do północy będziemy mogli zgłosić go do 23-osobowej kadry meczowej – opowiada Michniewicz o zdrowiu napastnika Fiorentiny.

– Od początku wiedząc, że możemy zmierzyć się ze Szwecją zakładaliśmy, że zagramy trójką środkowych obrońców. Tak też chcieliśmy zagrać z Rosją, tak zagraliśmy ze Szkocją. I  taki też system chcemy stosować w najbliższym meczu, choć będą w nim różne fazy. Czasami będzie to trójka środkowych obrońców, czasami dwójka – deklaruje.

52-latek doskonale rozpracował przeciwnika i zażartował, że zasypia i budzi się ze Szwedami przed oczami. – Wiem dużo o zawodnikach i o ich życiu. Wiem, kto przebiera psa w koszulkę reprezentacji, kogo mama grała w piłkę ręczną, kogo tata grał w piłkę nożną, kto i na kogo się obraził, że nie został piłkarzem roku w Szwecji. Nie chcę zasypywać tymi informacjami naszych piłkarzy. To informacje dla mnie, dużo mówiące mi o osobowości i typie zawodnika, podpowiadające, w jaki sposób z nim grać. Oprócz taktyki są też małe gry. Wiemy, kto daje się sprowokować, kto jak reaguje – tłumaczy.

Szwedzi dwa ostatnie pojedynki wyjazdowe zakończyli porażkami – z Grecją (1:2) oraz Gruzją (0:2). – Poświęciliśmy całą jednostkę treningową na obronę przy stałych fragmentach gry, ustawieniu i różnym mutacjom, podobnie było przy ustawieniach ofensywnych. Tu jest wymagana koncentracja i inteligencja – zauważa.

Przypuszczalny skład reprezentacji Polski:

Polska: Wojciech Szczęsny – Krystian Bielik, Kamil Glik, Jan Bednarek – Matty Cash, Jakub Moder, Grzegorz Krychowiak, Bartosz Bereszyński – Piotr Zieliński – Adam Buksa, Robert Lewandowski

źródło: laczynaspilka.pl


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.