Cud w Bernie, czyli najważniejszy mecz w historii Niemiec

Konrad Frąc

Pierwsze powojenne Mistrzostwa Świata został rozegrane w Szwajcarii. Zniszczona Europa mimo zakończenia wojny dalej pogrążona była w konflikcie. Tym razem kraje socjalistyczne chciały udowodnić swoją wyższość.

Węgierski system

Węgierska  reprezentacja przed wojną była jedną z najlepszych w Europie. Władza tego kraju koniecznie chciała powrócić do tych tradycji i po raz kolejny stworzyć jedną z najlepszych jedenastek światowych boisk. Stworzenie nowego systemu organizacji całego sportu zostało powierzone Gustavovi Sebesovi- komuniście, który zdołał zaprzyjaźnić się z najważniejszymi osobami w państwie.

Absolutna władza jaką otrzymał w kwestii sportu stała się jego atutem. Pomimo niezadowolenia wielu osób Sebes postanowił stworzyć w klubie Honved centrum szkolenia dla całego kraju. Drużyna klubowa w zamyśle miała zostać reprezentacją narodową, której powodzenie miał zagwarantować Puskas – jeden z najlepszych węgierskich zawodników wszech czasów. Nie potrzeba było dużo czasu, aby wszyscy zawodnicy, którzy mieli być reprezentantami kraju trafili do Honved.

Socjalistyczna propaganda

Sebes pełnił w klubie rolę organizatora i osoby od PR. Zawodników trenowali inni ludzie. Gustav zajmował się głównie prezentacją drużyny zgodną z socjalistyczną wizją rządzącej partii. Rozgrywane mecze były zawsze poprzedzone różnego rodzaju politycznymi wydarzeniami. Najczęściej były to po prostu uroczyste defilady sportowców. Dodatkowo nazwiska i życiorysy piłkarzy były regularnie zmieniane, tak aby pasowały do jedynej słusznej linii partii.

Pokonanie Anglików

Węgierskie sukcesy rozpoczęły się w latach 50. Najpierw Węgrzy wygrali Igrzyska Olimpijskie, które nie były uważane za poważny turniej. Wygranie tych rozgrywek przyciągnęło jednak zainteresowanie Anglików, którzy postanowili rozegrać spotkania towarzyskie z Węgrami. Na wyspach Węgrzy wygrali 6:3. W meczy rewanżowym na swoim terenie całkowicie ośmieszyli Anglików pokonując ich 7:1, tym samym zostając faworytami do wygrania zbliżających się mistrzostw świata

Początek mistrzostw

Węgrzy przed mistrzostwami świata wygrali 28 meczów i 5 zremisowali. Wynik ten poprawili jeszcze na turnieju gładko rozprawiając się z Koreą Południową, Niemcami, Urugwajem i Brazylią.

W meczu finałowym Węgrzy po raz kolejni mieli zmierzyć się z RFN. Czy drużyna, która przegrała na tym turnieju z Węgrami 8:3 mogła być jakimkolwiek zagrożeniem? Nikt tak nie sądził. Węgierska ambasada w Bernie postanowiła przygotować wystawny bankiet na cześć przyszłych zwycięzców. Węgrzy postanowili wysłać zaproszeniu już przed meczem. Uzasadnienie tej decyzji było banalnie proste. Sprowadzało się ono do jednego zdania:

Bez obaw, 4 lipca reprezentacja socjalistycznego kraju zostanie pierwszy raz mistrzem świata w piłce nożnej.

Finałowy mecz

Oczywiście mecz nie potoczył się tak jak chcieliby tego Węgrzy. Nieprzespana noc spowodowana przedwczesnym świętowaniem, zmęczenie podróżą z Lozanny i Niemcy, którzy po raz pierwszy w historii użyli w trakcie deszczowej pogody długich kołków- te wszystkie czynniki sprawiły, ze Węgrzy zamiast dominować musieli walczyć ze sobą a nie grać swój futbol. Na 6 minut przed końcem spotkania RFN zdobyło zwycięską bramkę.

 Węgierski zawodnik, Buzanszky, mówił o tym meczu w następujący sposób:

Wszystko sprzysięgło się przeciwko nam .(…) Wyrównująca bramka Puskasa została zdobyta prawidłowo. Mówi się, że kamery telewizyjne nie rozstrzygnęły, czy sędzia podjął prawidłową decyzję czy nie. My wiemy, że w Niemczech jest taki film, nakręcony amatorską kamerą, który rozstrzyga wątpliwości na naszą korzyść. Nikt go jednak nie chce upowszechnić. (…) Ale wyraźnie świat nie chciał dopuścić do tego, aby mistrzem świata została reprezentacja z Europy Wschodniej.

Wschodnia prasa i niemieckie morale

Wschodnia prasa bardzo chętnie podchwyciła tą narrację. Porażce był winny cały świat, oprócz Węgrów. Znajdowano różne powody- według niektórych Niemcy stosowali doping, według innych Angielski sędzia faworyzował przeciwników, a część ludzi oskarżyła węgierskiego bramkarza o szpiegostwo i zdradę.

Niemcy do dzisiaj celebrują to zwycięstwo. Mistrzostwa świata w Bernie były pierwszym turniejem po 5 letniej dyskwalifikacji. Był to powrót do normalnego świata. Finałowy mecz został u naszych zachodnich sąsiadów okrzyknięty tytułem cudu w Bernie. Na jego temat powstało mnóstwo książek, film oraz słuchowisko radiowe. Po ponad 50 latach pamięć o tym wydarzeniu jest dalej żywa.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.