Copa Del Rey: Valencia w finale! Cudowny gol Goncalo Guedesa!

https://twitter.com/valenciacf/status/1499135474404933632/photo/1


Na Estadio Mestalla rozegrano pierwszy mecz rewanżowy w ramach półfinału Copa Del Rey. Valencia mierzyła się z Athleticiem, gdzie lepsi okazali się podopieczni Jose Bordalasa. Cudowną bramkę zdobył Goncalo Guedes w 44. minucie spotkania. 

W pierwszy meczu pomiędzy tymi drużynami na San Mames padł remis 1:1. Zasada goli wyjazdowych została zniesiona, także obie ekipy były na równej pozycji. Valencia jednak miała dodatkową motywację w postaci gry u siebie przed własnymi kibicami. Początek meczu był dynamiczny w wykonaniu gospodarzy. Dobrą okazję na gola miał Bryan Gil, lecz jeden z defensorów zdołał sparować ją na słupek. Niedługo później to Baskowie przejęli inicjatywę na dłuższy czas, szukali sobie szans, by pokonać Gruzina w bramce. Problemem była jednak skuteczność w posłaniu futbolówki do siatki. Kapitalną szanse miał Inaki Wilimams, lecz przegrał on pojedynek z Mamardashviliego.

Wydawało się, że Valencia oddała pole gry rywalom, by przeczekać najgorszy moment w tym spotkaniu. Dopiero przed przerwą gospodarze ruszyli z kolejną akcją, po której wywalczyli stały fragment. Po  jego rozegraniu fenomenalną bramkę zdobył Goncalo Guedes, który uderzył z dystansu nie do obrony dla bramkarza. Portugalczyk był niepilnowany, miał mnóstwo miejsca, by przymierzyć, co też zrobił w sposób wzorowy.

Athletic po zmianie stron musiał zareagować, dążyć do wyrównania. Wiedzieli, że szybko zdobyty gol pozwoli im na nowo wrócić do meczu i powalczyć o awans. Problem polegał na tym, że Valencia neutralizowała niemalże każdą akcję. Baskowie głównie szli z piłką przez środek, szukając tam luki między rywalami. Boczne strefy były nieaktywne, skrzydłowi nie podłączali się odpowiednio do ataków. Z biegiem czasu na boisku dochodziło do starć między piłkarzami, a sędzia musiał sięgać do kieszeni po kartki. Gospodarze do ostatniego gwizdka starali umiejętnie się bronić przed naporem ekipy Marcelino, a co jakiś czas wyjść z kontrą. Przyjęli taktykę sprawdzoną przez Bordalasa jeszcze w czasach Getafe – brudna gra i kradzież cennego czasu.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.