Co czeka nas w derbach Madrytu? Simeone chowa swoje karty

Saul Nigez (Atletico), Lucas Vasquez (Real Madrid) / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Atletico odbyło ostatnią sesję treningową w piątek popołudniu przed zbliżającymi się derbami Madrytu. Spotkanie odbędzie się na stadionie Alfredo di Stefano. 

Simeone nie ćwiczył z ewentualną jedenastką. Trening przeprowadził ze wszystkimi swoimi piłkarzami jakich ma dostępnych w tej chwili. Brakowało jedynie kontuzjowanych Diego Costy oraz Jose Marii Gimeneza. Spekuluje się, że na starcie z Realem może wyjść ten sam skład co w ostatnim meczu Ligi Mistrzów z Salzburgiem.

Atletico przystąpi do tego starcia jako lider. Obecnie dysponują najlepszą defensywą w lidze, stracili tylko dwie bramki z Granadą i Osasuną. Ani razu w tym sezonie nie przegrywali, a gdy tracili gole zwycięstwo w tych starciach mieli zapewnione. Z Realem może być dużo ciężej zachować czyste konto. Jednak skoro z Barceloną się udało, to czemu dziś miałoby się nie udać? Te derby mogą być szczególnie ważne dla Joao Felixa. Portugalczyk podkreślał w mediach, że nigdy nie przeżył takiej chwili. W poprzedniej konfrontacji nie wziął udziału z powodu urazu, a teraz imponuje formą. Jego gole zaś mogą przesądzić o zwycięstwie nad lokalnym rywalem.

Z kolei Real po zwycięstwie z Sevillą (1:0) i Borussią Moenchengladbach (2:0) powoli zaczyna wracać na właściwe tory. Królewscy potrafią dobrze zagrać z silnymi rywalami, ale z tymi z niższej półki mają ewidentny problem. Dobrą wiadomością jest powrót Fede Valverde. Piłkarz po wyleczeniu kontuzji wznowił treningi, a Zidane od razu zgłosił go do kadry na mecz. Możemy się także spodziewać występu od pierwszej minuty Daniego Carvajala, który powraca po ciężkiej kontuzji. Prawy obrońca był już dostępny w meczu z Borussią, ale Francuski szkoleniowiec wolał nie ryzykować. Zabraknie kontuzjowanych Edena Hazarda, Martina Odegaarda, Mariano Diaza oraz Luki Jovicia.

Bez wątpienia faworytem tej konfrontacji będą piłkarze Los Colchoneros. Ewentualne zwycięstwo pozwoli na zwiększenie przewagi nad Królewskimi do dziewięciu punktów, a przy okazji umocni delikatną przewagę na pozostałymi. Real na pewno nie złoży broni. Jeżeli zagra tak samo pewnie, jeżeli będą poukładani w defensywie, i grali mądrze z przodu to zwycięstwo może być w zasięgu ręki. Pierwszy gwizdek o 21.00. Zarówno jedni jak i drudzy zapewnią nam ogromne emocje. Spotkanie poprowadzi znany arbiter – mocno kontrowersyjny – Antonio Mateu Lahoz.


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *