NA GORĄCO

Co było dalej? Mistrzostwa 2007

27 września 2017, 09:00 | Foto: Kamil Chmielewski | Autor: Mateusz Kasowski
Co było dalej? Mistrzostwa 2007
Encyklopedia futbolu
0

Rozpoczynamy cykl wspominając byłe polskie drużyny młodzieżowe, a także najlepsze ekipy juniorskie i największe talenty z całego świata. Zaczynamy od jednego z najbardziej pamiętnych polskich zespołów. Reprezentacja U-20 pod wodzą Michała Globisza, w 2007 roku zagrała dobry turniej w Kanadzie, na mistrzostwach świata. W skład tej reprezentacji weszło 21 piłkarzy. Jak potoczyły się ich kariery?

Bartosz Białkowski – Podstawowy bramkarz naszej reprezentacji na tym turnieju. Półtora roku przed turniejem wyjechał z Górnika Zabrze do jednej z najlepszych szkółek piłkarskich na świecie Southampton. Od lat wyrabiał sobie świetną opinię na Wyspach, nigdy jednak nie dostał szansy gry w Premier League. Był wypożyczany do Barnsley i Ipswich. W końcu przeszedł na stałe do Notts County, a od trzech lat gra w Ipswich, gdzie jest podstawowym bramkarzem. W tym sezonie wystąpił już w czterech spotkaniach, w dwóch zachował czyste konto. Na zapleczu Premier League rozegrał przeszło 100 spotkań.

Ben Starosta – Urodzony w Anglii zawodnik, od najmłodszych lat próbował przebijać się w wielu angielskich klubach. I choć w takich zespołach jak Sheffield United, czy Brentford spisywał się nieźle, nigdy nie dostał prawdziwej szansy. Występował też przez pół roku w Lechii Gdańsk, a także Miedzi Legnica. Grał też na Filipinach, gdzie zdobył mistrzostwo kraju. Następnie wrócił na Wyspy, gdzie gra w niższych ligach. Z pewnością jego talent mógł dawać nadzieję, że zrobi większą karierę.

Jarosław Fojut – Kilka lat przed mistrzostwami wyjechał do Anglii, do szkółki Boltonu, gdzie przebijał się przez kolejne szczeble. Jako rosły, twardo grający stoper miał predyspozycje, by w końcu zadebiutować w Premier League. W końcu się to udało, jednak przez lata zagrał tylko cztery minuty. Z Wysp ściągnął go Śląsk, z którym podpisał kontrakt na dwa i pół roku. Spisywał się na tyle świetnie w barwach wrocławskiej ekipy, że podpisał wstępny kontrakt z Celticiem Glasgow. Jeszcze przed końcem sezonu doznał jednak zerwania więzadła krzyżowego i pozostał na lodzie. W końcu wyjechał do Norwegii, następnie grał w Szkocji, a obecnie reprezentuje barwy Pogoni Szczecin. Jeden z najsolidniejszych ligowców, któremu kontuzja pokrzyżowała drogi w kluczowym momencie kariery.

Krzysztof Król – Przez półtora roku szkolił się w słynnej Castilli, młodzieżowej drużynie Realu Madryt. Był uznawany za wielki talent, jednak jego kariera nie przebiegła najlepiej. Nie sprawdzał się w Jagiellonii, z której był wypożyczany do Chicago Fire i Polonii Bytom. Grał też w Podbeskidziu Bielsko Biała i Sheriffie Tyraspol. Następnie wyjechał do Kanady, gdzie grał w Montreal Impact. Ponad pół roku spędził jeszcze w Europie, grając w Grecji, a następnie na stałe powrócił do Ameryki, gdzie prowadzi akademię piłkarską w Chicago.

Krzysztof Strugarek – Rosły środkowy obrońca na mistrzostwach wygrywał pojedynki z Sergio Aguero, czy Alexandre Pato. Nie przebił się w Lechu Poznań, próbował szczęścia w innych klubach. Ostatni mecz w karierze zagrał w 2010 roku w barwach Warty Poznań w I lidze. Z piłką rozstał się, bowiem dostał szansę wszczepienia implantu, który pomógłby mu słyszeć. Od dziecka miał bowiem wadę słuchu i na boisku grał z aparatem słuchowym. Zdrowie postawił ponad karierę, choć mógł stać się świetnym stoperem. Obecnie sprawdza się w biznesie.

Adam Danch – Przez 11 lat grał w Górniku Zabrze. Został też kapitanem tego zespołu, jednak w kwietniu tego roku rozwiązał swój kontrakt. Teraz występuje w Arce Gdynia. Na mistrzostwach nie grał na pozycji stopera, lecz występował z Grzegorzem Krychowiakiem w środku pomocy. Spisywał się bardzo dobrze, jednak zdecydował się pozostać w Zabrzu. Przez lata był uważany za jednego z najlepszych stoperów w Ekstraklasie, dwa razy zagrał też w reprezentacji Polski.

Adrian Marek – Na mistrzostwa pojechał grając w klubie, którego jest wychowankiem, czyli Zagłębia Sosnowiec. Dostawał już regularnie szanse w II lidze, później zagrał kilka spotkań w Ekstraklasie, ale po ponownym spadku, w końcu drugi poziom ligowy okazał się dla niego za mały. W 2013 roku jego pozycja w klubie znacząco osłabła, a on sam zdecydował się na przejście do grającej w lidze okręgowej Warty Zawiercie, gdzie gra do dziś.

Artur Marciniak – Zapowiadał się na dobrego pomocnika, był podstawowym elementem w zestawieniu Michała Globisza, dostawał szanse w Ekstraklasie w barwach Lecha Poznań, później również GKS-u Bełchatów. Były to jednak głównie pojedyncze epizody, nie dostał prawdziwej szansy. W końcu przeszedł do Warty Poznań, najpierw na zasadzie wypożyczenia, później na stałe, gdzie jest jednym z liderów.

Patryk Małecki – Charakterny skrzydłowy jako wychowanek Wisły Kraków, zawsze był emocjonalnie związany z tym klubem. Na mistrzostwach grał często tuż za Dawidem Janczykiem, a po powrocie z Kanady coraz częściej dostawał szanse i był jednym z kluczowych graczy “Białej Gwiazdy”. Na chwilę wyjechał do Turcji, spróbować zagranicznej piłki, jednak jego wojaż szybko został zakończony. W końcu po konflikcie z trenerem odszedł do Pogoni Szczecin, ale na początku zeszłego roku ponownie wrócił pod Wawel.

Łukasz Janoszka – Od lat solidny ligowiec. Na mistrzostwa pojechał po dobrej rundzie na zapleczu Ekstraklasy w barwach Ruchu Chorzów. W tym zespole grał do końca 2013 roku, ale Chorzów z czasem zrobił się dla niego ciasny. Przejście do Zagłębia Lubin miało być krokiem w przód i z pewnością nie może narzekać. Piotr Stokowiec ma dla niego miejsce w składzie, a on odwdzięcza się niezłą grą.

Dawid Janczyk – O jego karierze można napisać książkę, która zapewne stałaby się bestsellerem. Od lat przedstawiany jako największy polski talent ostatnich lat kompletnie zmarnowany przez alkohol. Jego przejście do CSKA Moskwa rozbudzało wielkie nadzieje, jednak ani sam Janczyk tego nie zniósł najlepiej, a i sam rosyjski klub nie zachowywał się fair-play. Tak czy inaczej, po wielkim talencie nie zostało praktycznie nic. Choć dostawał mnóstwo szans, zawsze piłka spadała na dalszy plan.

Przemysław Tytoń – Bohater Euro 2012, gdy wszedł na boisko w meczu z Grecją i wybronił rzut karny. Wcześniej, przed mistrzostwami błysnął w Ekstraklasie, jednak nie wywalczył na stałe miejsca w składzie Górnika Łęczna. Odszedł do Rody Kerkrade, gdzie od początku miał ciężko. Jednak z czasem wywalczył sobie miejsce w składzie i okazał się nie do wygryzienia. Na początku 2012 roku trafił do PSV Eindhoven, gdzie jednak mimo kilku świetnych występów został odstrzelony. Grał później w Elche i Stuttgarcie, a następnie przeszedł do Deportivo La Coruna, gdzie wywalczył w zeszłym sezonie miejsce w składzie, by po 12 spotkaniach ponownie je stracić. Zagrał po 11 lutym tylko 45 minut w lidze przeciwko Realowi Madryt.

Damian Rączka – W trakcie mistrzostw świata przeszedł z juniorskich drużyn Borussi Moenchengladbach do rezerw Schalke Gelsenkirchen. Zagrał w tym zespole pełen sezon, jednak chciał jak najszybciej przeskoczyć do piłki typowo seniorskiej. Pół roku grał w Bułgarii, lecz wrócił do Niemiec, gdzie gra do dziś, jednak ciągle w niższych ligach. Niedawno wzmocnił SV Honnepel-Niedermormter, grającym na szóstym poziomie ligowym w Niemczech.

Jakub Szałek – Wychowanek KP Police, przed rokiem powrócił do klubu, w którym się wychował. Jego kariera zdecydowanie nie powiodła się tak jak przewidywano. Miał epizody w Młodej Ekstraklasie w barwach Lecha Poznań, grał też w II lidze, zaliczył kilka występów na drugim stopniu ligowym. W końcu jednak przepadł w Bytovii Bytów, po całkiem niezłym sezonie i wyjechał do Niemiec, gdzie grał na szóstym poziomie ligowym. Po latach wrócił jednak do Polic, gdzie gra w lidze okręgowej.

Maciej Dąbrowski – Jadąc na mistrzostwa był zawodnikiem III-ligowej Victorii Koronowo. Ambitnie przechodził jednak kolejne szczeble, grając w Zawiszy Bydgoszcz, Olimpii Grudziądz, by dostać szansę w Ekstraklasie w Pogoni Szczecin, Z meczu na mecz spisywał się coraz lepiej, lecz zdecydował się na początku 2015 roku na powrót do I ligi. W barwach Zagłębia wspiął się na jeszcze wyższy poziom i po półtora sezonu wykupiła go Legia, w barwach której dostał okazję m.in. występów w Lidze Mistrzów. Zanotował ogromny rozwój, dzięki logicznie poprowadzonej karierze.

Grzegorz Krychowiak – W Kanadzie był już po pół roku występów w juniorskich zespołach Bordeaux. Powoli przebijał się do seniorskich zespołów, był wypożyczany do Reims i Nantes, by już w barwach tego pierwszego zespołu, po definitywnym transferze stać się prawdziwą gwiazdą. Sevilla zapłaciła za niego ponad pięć milionów euro, a ambitny Polak szybko te pieniądze spłacił. Niestety zachłysnął się sukcesem i wybrał pieniądze w Paris Saint-Germain, gdzie nie ma żadnych szans na grę. Latem 2017 roku został wypożyczony do West Bromwich Albion.

Jakub Feter – Kompletnie zmarnowana kariera. Kilka lat grał w Łodzi w barwach UKS SMS. Szukał sobie w III lidze zespołów, które mogłyby mu pozwolić rozwinąć poziom sportowy. Poza ten poziom ligowy nie wysunął jednak nosa, a obecnie gra w Victorii Smólnik, grającej we włocławskiej A Klasie.

Mariusz Sacha – Po powrocie z Kanady jego kariera zaczęła nabierać rozpędu. Regularnie grał w II lidze w barwach Podbeskidzia Bielsko-Biała, następnie trafił do Cracovii, gdzie regularnie występował w Ekstraklasie. Niestety szybko spadł z wysokiego poziomu, tracił pozycje przy Kałuży, zaliczył jeszcze kilka występów w Podbeskidziu, by zejść do II ligi, gdzie reprezentował barwy Polonii Bytom i Stali Stalowa Wola. Od początku sezonu 2014/2015 miał występować w IV lidze, w Drzewiarzu Jasienica, jednak zrezygnował z tej oferty i wyjechał za granice. Jak sam powtarza nie wykorzystał potencjału przez własny charakter i brak zdrowia.

Paweł Adamiec – Filigranowy pomocnik dostał zaraz po mistrzostwach kilka okazji na pokazanie się w Ekstraklasie, później jednak występował w I lidze w barwach Motoru Lublin, grał też w II lidze w barwach Tura Turek i Lecha Rypin, a następnie poziom niżej w barwach Znicza Biała Piska, którego jest wychowankiem. W tym zespole gra do dziś.

Tomasz Cywka – Jeszcze przed mistrzostwami wyjechał z Gwarka Zabrze podbijać Anglię. Wielkiej kariery nie zrobił, jednak stał się solidnym zawodnikiem w Championship. Grał w Wigan, Derby County i Reading, ale najlepiej szło mu w Barnsley. Po odejściu z tego zespołu nie mógł znaleźć sobie odpowiedniego klubu, jednak na zapleczu Premier League zanotował ponad 100 spotkań. W 2015 roku ściągnęła go Wisła Kraków, gdzie występuje do dziś. W tym klubie został też przemianowany na prawego obrońcę i spisuje się dobrze.

Wojciech Szczęsny – Wielki polski talent, który w młodym wieku postawił wszystko na jedną kartę i wyjechał do Arsenalu Londyn. Tam przebijał się przez kolejne szczeble, pokonał poważną kontuzję, spędził pół roku na wypożyczeniu w Brentford i w końcu przebił się do składu “Kanonierów”. Wygryzł ze składu Łukasza Fabiańskiego, z którym przez kilka lat walczył o miejsce zarówno w klubie, jak i ciągle rywalizują o bluzę numer jeden w reprezentacji. Charyzmatyczny bramkarz miał na Emirates mnóstwo wzlotów i upadków, w końcu jednak został odstrzelony po fatalnym meczu z Southampton i słynnym papierosie pod prysznicem. Został wypożyczony do Romy, gdzie przez dwa sezony spisywał się wyśmienicie. Niedawno na stałe opuścił stolicę Anglii i przeniósł się do Juventusu, by czekać na miejsce w bramce po zakończeniu kariery przez Gianlugiego Buffona.

Comments are closed.

Przejdź do paska narzędzi