Cicinho przyznaje: Na niektóre treningi przychodziłem pijany

Youtube


Cicinho to niegdyś znakomity, prawy defensor.

Grał między innymi w barwach Realu Madryt czy Romy. Jednocześnie jednak miał poważne problemy z uzależnieniem się od alkoholu od lat nastoletnich. W programie “Ressaca” opowiedział o tym, jak to wyglądało zza kulis.

Piłem kawę, żeby pozbyć się zapachu z mojego oddechu i kąpałem się w perfumach, żeby nikt nie poczuł ode mnie alkoholu.Nie potrzebowałem pieniędzy, żeby móc się napić. W restauracjach. barach, knajpach ludzie chętnie dawali mi wszystko za darmo – wspominał.

Z czasem problemy zaczęły rosnąć.

Zacząłem pić po treningach. Gdy byłem kontuzjowany i przechodziłem rehabilitację, wracałem do domu około 14:00–14:30 i piłem. Przestawałem dopiero o 4. nad ranem. Ludzie w klubie widzieli, kiedy jestem pijany i popadłem w niełaskę – przyznał.

Jeszcze bardziej uderzające może być, że z alkoholem miał styczność już jako niepełnoletni.

Po raz pierwszy alkoholu spróbowałem w wieku 13 lat. Od tamtej pory już nie przestawałem. Mieszkałem na wsi. W weekendy spotykałem się ze znajomymi i szliśmy balować. Prosiłem dorosłych, by kupowali mi alkohol, po czym piłem ukradkiem. Robiłem to tak, by rodzice i policja się nie dowiedzieli. Żałuję stylu życia, jaki wiodłem. Alkohol otacza cię ludźmi, którzy lubią taki styl życia. Ludzie, którzy cię kochają, wypadają wówczas poza twój krąg – zaznaczył.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.