

Calderon: Real Madryt chciał ściągnąć Neymara
Były prezes Realu Madryt, Ramon Calderon uważa, że klub pozwolił odejść Cristiano Ronaldo, ponieważ wierzył, iż sprowadzi Neymara z PSG.
- Cristiano Ronaldo oczekiwał podwyżki swojej pensji po zwycięstwie po raz trzeci z rzędu Champions League - powiedział Calderon w radiu "Villa Trinidad". - Jednak Florentino Perez odmówił, a w konsekwencji CR7 odszedł do Juventusu, w którym otrzymał bajeczne warunki - dodaje Hiszpan.
- Florentino Perez powiedział mu (CR7 przyp. red.), że jeśli ktoś zaoferuje 100 milionów euro, to może odejść. Tak też się stało - wyjawił Ramos Calderon. Portugalski zawodnik latem zeszłego roku przeszedł za 100 mln euro do "Starej Damy", gdy Neymar pozostał w Paryżu. Co miesiąc CR7 otrzymuje od klubu pensję w wysokości prawie 5 mln euro brutto.
– Zidane nalegał, by zatrzymać Ronaldo i sprzedać Garetha Bale'a. Perez zrobił jednak zupełnie inaczej. Trener chciał też mieć wpływ na to, których zawodników sprzedawano i kupowano. Widział, że nie może tego zrobić, dlatego odszedł - ujawnił niedawno były prezes "Królewskich".
Przypomnijmy, że w środę oraz sobotę Real Madryt zmierzy się z FC Barceloną. Pierwszy mecz zostanie rozegrany w ramach Pucharu Króla.
-
AktualnościKoundé o relacjach Mbappégo i Dembélé. „Nie widzę napięcia w drużynie”












Kamil Wojtala / 26 września 2026, 12:20
-

AktualnościManchester City uznany za winnego 114 z 115 zarzutów? Klub zapowiada dalszą walkę






Michał Bosak / 26 września 2026, 9:00
-

AktualnościRio Ferdinand sugeruje, że Manchester United może odzyskać tytuł Premier League












Kamil Wojtala / 26 września 2026, 1:20
-

AktualnościPremier League może zapłacić EFL miliard funtów w ciągu pięciu lat












Kamil Wojtala / 25 września 2026, 23:30
-

AktualnościManchester City uznany za winnego 114 naruszeń. Sprawa ciągnie się od lat






Michał Bosak / 25 września 2026, 21:40
-

AktualnościBarcelona chce pozyskać 700 mln euro ze sprzedaży miejsc VIP na Camp Nou












Kamil Wojtala / 25 września 2026, 19:50



































