Bundesliga: Kownacki nie pomógł Fortunie. Cały mecz i premierowy punkt Rafała Gikiewicza

twitter.com

Po sobotnich spotkaniach 2. kolejki niemieckiej Bundesligi Polacy mogą mieć mieszane odczucia. Fortuna Düsseldorf Dawida Kownackiego i Adama Bodzka po bardzo słabej pierwszej połowie przegrała 1:3 z Bayerem Leverkusen. Union Berlin z Rafałem Gikiewiczem w bramce po remisie w Augsburgu zdobył pierwsze punkty w tym sezonie.

Po świetnym początku sezonu i wygranej 3:1 w Bremie, dzisiaj piłkarze Fortuny Düsseldorf byli całkowicie bezradni w starciu z Bayerem Leverkusen. Do przerwy “Aptekarze” prowadzili już trzema bramkami. Na początku spotkania pechowo futbolówkę do własnej bramki skierował Lewis Baker. Kolejne dwa gole padły po strzałach Charlesa Aránguiza i Karima Bellarabiego. Po stronie gości wyróżnić trzeba przede wszystkim Kevina Vollanda, który raz po raz siał popłoch w linii defensywy Fortuny. W drugiej połowie Fortuna prezentowała się nieco lepiej, ale wystarczyło to na strzelenie tylko jednej, honorowej bramki. W 82. minucie bramkę dla gospodarzy strzelił Alfredo Morales. W drugiej połowie na boisku weszli dwaj Polacy – Dawid Kownacki zmienił w 59. minucie Kenana Karamana. Osiem minut później Adam Bodzek wszedł w miejsce Lewisa Bakera.

W Augsburgu kibice obserwowali starcie dwóch drużyn, które na inaugurację sezonu dostali potężne lanie od RB Leipzig i Borussii Dortmund. Miejscowi objęli prowadzenie po trafieniu Rubena Vargasa w 59. minucie meczu. Kiedy wydawało się, że Union Berlin pozostanie na dnie tabeli ligowej, na dziesięć minut przed końcem Sebastian Andersson wyrównał stan rywalizacji. Augsburgowi nie pomógł fakt, że Union kończył mecz w osłabieniu po czerwonej kartce dla Kevena Schlotterbecka. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów. W barwach Unionu cały mecz zagrał Rafał Gikiewicz.

Po szalony meczu Hoffenheim zdołał pokonać 3:2 Werder Brema i sięgnąć po swoje pierwsze trzy punkty w tym sezonie. Podopieczni Alfreda Schreudera zmazali plamę po słabej inauguracji z Eintrachtem. Podobnej sztuki dokonali piłkarze Borussii Mönchengladbach, którzy mimo przegrywania do przerwy 0:1 w Moguncji, odrobili straty z nawiązką i ostatecznie wygrali 3:1 z miejscowymi. Werder i Mainz, przegrane zespoły w tej rywalizacji, wciąż pozostają bez zdobyczy punktowej i okupują dolne rejony tabeli.

Huśtawkę nastrojów w pierwszej połowie spotkania przeżyli sympatycy beniaminka z Paderborn. Miejscowi objęli prowadzenie już w 3. minucie spotkania. Freiburg zdołał odrobić straty jeszcze przed przerwą po trafieniach Luki Waldschmitta z rzutu karnego, a także golu Nilsa Petersena. Triumf Freiburga w doliczonym czasie drugiej połowy meczu przypieczętował Koreańczyk Kwon Chang-hoon. Ta wygrana sprawiła, że Freiburg z kompletem punktów przesunął się na drugą pozycję.

TSG 1899 Hoffenheim – Werder Brema 3:2 (0:1)

Ermin Bičakčić 54, Ihlas Beou 59, Pavel Kadeřábek 87 – Niclas Füllkrug 42, Yūya Ōsako 82

Fortuna Düsseldorf – Bayer 04 Leverkusen 1:3 (0:3)

Alfredo Morales 82 – Lewis Baker 6 (bramka samobójcza), Charles Aránguiz 34, Karim Bellarabi 39

1. FSV Mainz 05 – Borussia Mönchengladbach 1:3 (1:1)

Robin Quaison 18 – Stefan Lainer 31, Alassane Pléa 77, Breel Embolo 79

FC Augsburg – 1. FC Union Berlin 1:1 (0:0)

Ruben Vargas 59 – Sebastian Andersson 80

SC Paderborn 07 – SC Freiburg 1:3 (1:2)

Streli Mamba 3 – Luca Waldschmidt 21 (karny), Nils Petersen 40, Kwon Chang-hoon 90

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi