Manchester United - Bruno Fernandes 1
fot. Shutterstock/mooinblack
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Bruno Fernandes zdobył nagrodę dla najlepszego zawodnika PFA. Głosował na piłkarza Arsenalu

Kapitan Manchesteru United Bruno Fernandes został wybrany najlepszym zawodnikiem roku przez Professional Footballers’ Association. Portugalczyk wyprzedził trzech piłkarzy Arsenalu oraz dwóch zawodników Manchesteru City.

Bruno Fernandes z prestiżowym wyróżnieniem

Bruno Fernandes otrzymał nagrodę za znakomity sezon 2025/26, w którym ustanowił rekord Premier League pod względem liczby asyst. Pomocnik Manchesteru United zanotował aż 21 ostatnich podań przy golach, a jego forma pomogła zespołowi zakończyć rozgrywki na trzecim miejscu i awansować do Ligi Mistrzów.

31-letni Portugalczyk pojawił się na wtorkowej uroczystości w Manchester Opera House razem z żoną, Aną Pinho. Podczas rozmowy na czerwonym dywanie zdradził, że jako nominowany nie mógł głosować na siebie, dlatego musiał wskazać innego zawodnika.

„Nie powiem, na kogo dokładnie głosowałem, ale był to piłkarz Arsenalu. Byli niesamowici, bardzo mocni i trudni do pokonania. To był zespół, który odnosił sukcesy nie tylko w Premier League, lecz także w europejskich rozgrywkach. Dotarcie do finału Ligi Mistrzów było z ich strony czymś niezwykłym, podobnie jak utrzymanie się w walce tak długo. Powinni być z tego dumni i zasługują na cały szacunek, jaki może okazać im Premier League” – powiedział Fernandes.

„Nie gramy w tenisa”

Ostatecznie głos oddany przez kapitana Manchesteru United nie miał wpływu na wynik, ponieważ to właśnie on zdobył główną nagrodę. Fernandes podkreślił, że był to dla niego wyjątkowy sezon pod względem indywidualnym.

„To był dla mnie wyjątkowy sezon pod względem indywidualnym. Jestem bardzo dumny ze wszystkich, którzy pomogli mi osiągnąć ten sukces. Nie myślałem zbyt dużo o rekordzie asyst, dopóki wy, dziennikarze, nie zaczęliście tak często o nim mówić. Oczywiście, kiedy zbliżasz się do rekordu, zaczynasz o nim myśleć” – przyznał pomocnik.

Portugalczyk zaznaczył również, że pogoń za rekordem mogła bardziej wpłynąć na jego kolegów z zespołu niż na niego samego.

„Czasami napastnicy zapominali nawet o własnej grze, żeby dać mi możliwość zanotowania asysty. Jestem jednak bardzo szczęśliwy, ponieważ asysty oznaczają, że ktoś strzela gole. Jeśli ja asystuję, to znaczy, że Manchester United zdobywa bramki. Nie gramy przecież w tenisa. Nie występujemy tylko dla siebie. Gramy w piłkę, jesteśmy drużyną, gramy dla naszego klubu i naszych kibiców. Nie ma nic bardziej wyjątkowego” – dodał Fernandes.

Kapitan United odniósł się także do odpowiedzialności związanej z pełnieniem funkcji lidera zespołu.

„To wspaniałe uczucie, kiedy możesz ponosić taką odpowiedzialność. Oczywiście trzeba sobie z nią radzić i nie zawsze jest to łatwe, ale uważam, że lepiej odczuwać taką presję niż nie mieć jej wcale” – stwierdził.

Manchester United chce odpowiedzieć po porażce z Hull

Fernandes skomentował również rozczarowującą porażkę Manchesteru United z beniaminkiem Hull City. W sobotę zespół prowadzony przez Michaela Carricka przegrał na wyjeździe 0:2, źle rozpoczynając sezon.

„Jesteśmy trzy punkty za miejscem, na którym chcieliśmy być w tym momencie. Przed nami mecz u siebie, który chcemy wygrać. To jest teraz najważniejsze spotkanie i spróbujemy zdobyć punkty, które są do zdobycia” – powiedział kapitan United.

W niedzielę Manchester United podejmie Ipswich Town.


Kamil Wojtala
Data publikacji: 27 sierpnia 2026, 13:57
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.