Bida: Cieszę się, że spełniłem swoje marzenie

Jagiellonia Białystok / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Wymarzony debiut w PKO Ekstraklasie zaliczył 18-letni Bartosz Bida. Jeszcze kilka tygodni temu walczył o u trzymanie w Fortunie 1. Lidze z Wigrami Suwałki.

W nowych rozgrywkach ligowych, dodano przepis o młodzieżowcu, który obliguje każdy zespół do wystawienia przynajmniej jednego zawodnika o takim statusie. PZPN poszedł klubom na rękę i uznał każdego młodzieżowca z rocznika 1998 bądź młodszy. W barwach Jagiellonii Białystok od pierwszych minut mogliśmy się przyglądać młodemu Bartoszowi Bidzie.  – O tym, że wystąpię od pierwszej minuty, dowiedziałem się dzisiaj (tj. w piątek przy.red.), ale po treningach można było się domyślać, że jestem tego blisko. Rywalizacja o miejsce „młodzieżowca” jest naprawdę duża i każdy z nas mógł dzisiaj wystąpić. Cieszę się, że spełniłem swoje marzenie i chciałem się pokazać z jak najlepszej strony – skomentował Bida.

Wychowanek Stali Rzeszów już w szóstej minucie zanotował trafienie, dzięki temu zdobył premierową bramkę w sezonie 2019/20. – Trener mógł być zadowolony z tego, że strzeliłem pierwszego gola, a o drugiej, zmarnowanej sytuacji na razie nie wspominał. Podczas analizy zapewne o tym usłyszę – dodał.

Sam Ireneusz Mamrot przestrzega, by powstrzymać przed hurraoptymizmem – Poczekałbym jeszcze z ocenami, aczkolwiek Bartek rozegrał dziś dobry mecz. Zgłaszał jednak, że nie wytrzyma całego spotkania, bo ten przeskok intensywności był dla niego bardzo duży. Gdyby chodziło tylko o grę, to byłby na boisku dłużej, aczkolwiek ze względów fizycznych musieliśmy go oszczędzać. Mamy również innych, a jeśli chodzi o sam przepis, to ma on plusy i minusy, ale nie będziemy teraz na ten temat się rozwodzić – stwierdził Mamrot.

źródło: jagiellonia.pl / własne


OGLĄDAJ MECZE ZA DARMO W FORTUNA TV

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *