Szwajcaria - Yann Sommer 1 | Reprezentacja Szwajcarii
fot. Shutterstock/ph.FAB
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Argentyna pokonała Szwajcarię 3:1 po dogrywce i awansowała do półfinału. Scaloni: „Dziś dużo cierpieliśmy”

Argentyna jest o krok od drugiego z rzędu finału mistrzostw świata po zwycięstwie 3:1 po dogrywce ze Szwajcarią w Kansas City. Mecz był wyrównany przez dużą część czasu, mimo czerwonej kartki dla Breela Embolo w 71. minucie.

Przebieg spotkania

Mecz w Kansas City był w dużej mierze wyrównany, jednak w 71. minucie Breel Embolo został ukarany czerwoną kartką. Czerwona kartka Breela Embolo w 71. minucie zmieniła przebieg meczu, a od tego momentu Argentyna przeszła do bardziej ofensywnych działań.

Argentyna ostatecznie wygrała 3:1 po dogrywce i wyeliminowała Szwajcarię, zapewniając sobie miejsce w półfinale turnieju.

Słowa Lionela Scaloniego

Selekcjoner reprezentacji Argentyny Lionel Scaloni przyznał, że jego drużyna „dużo cierpiała” w tym meczu i podkreślił, że Szwajcarzy stwarzali wiele problemów fizycznych. „Prawda jest taka, że dziś dużo cierpieliśmy. Wiedzieliśmy, że Szwajcarzy są bardzo silnym fizycznie zespołem. Myślę, że sprawili nam wiele trudności” – powiedział trener Argentyny.

Scaloni zwrócił także uwagę na rolę czerwonej kartki w losach spotkania: „Nie potrafiliśmy wyjść z pewnych sytuacji. Prawda jest taka, że dziś szczęście było po naszej stronie, bo jeden z nich został wyrzucony, i od tego momentu zespół przeszedł do przodu. Musimy być realistami, mamy rzeczy, nad którymi musimy popracować, ale zwycięstwo jest zawsze lepsze niż jakikolwiek inny wynik przy najpiękniejszej grze”.

„Musimy być realistami. W następnym meczu musimy być lepsi. Ponowne awansowanie do półfinału to historyczne wydarzenie” – dodał Scaloni, podkreślając konieczność regeneracji przed kolejnym spotkaniem.

Następny rywal i historyczne konfrontacje z Anglią

Następnym przeciwnikiem Argentyny może być Anglia. Obie drużyny mają bogatą historię wzajemnych starć, z pamiętnymi spotkaniami takimi jak mecz z 1986 roku, kiedy Diego Maradona zdobył dwa słynne gole – jeden nazwany „Golem stulecia”, po długim rajdzie zakończonym przy trafieniu na 2:1, a drugi określany jako „Ręka Boga”, kiedy sędziowie nie zauważyli, że piłka wpadła do bramki po uderzeniu ręką.

W 1998 roku na mistrzostwach świata we Francji obie drużyny znów się spotkały – po remisie 2:2 w regulaminowym czasie Argentyna wygrała 4:3 w serii rzutów karnych, a Anglia kończyła mecz w dziesiątkę. Z kolei w 2002 roku Anglia zwyciężyła 1:0 po rzucie karnym wykorzystanym przez Davida Beckhama.

Ponowny awans Argentyny do półfinału jest traktowany jako historyczne osiągnięcie i drużyna teraz skoncentruje się na przygotowaniach i odpoczynku przed kolejnym spotkaniem.


Data publikacji: 12 lipca 2026, 12:47
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.