interia.pl

W Antofagaście w meczu drugiej kolejki fazy grupowej Copa America spotkały się reprezentacje, które przed rozpoczęciem turnieju skazywane były na pożarcie w grupie B. Paragwaj zmierzył się z Jamajką.

Obie drużyny miały być dostarczycielami punktów, lecz w swoich pierwszych meczach pokazały, że tak łatwo z nimi nie będzie. Jamajka, która przegrała z Urugwajem 0:1, postawiła się La Celeste, zaś Guarani, jak popularnie nazywa się zespół Ramona Diaza zremisował z faworyzowaną Argentyną 2:2. Punkt zapewniając sobie w samej końcówce meczu. Tak więc spotkanie Paragwaju z Reggae Boyz, mające być preludium do grupowego hitu Argentyna – Urugwaj, również zapowiadało się ciekawie.

Od pierwszych minut aktywniejszy był Paragwaj, głównie za sprawą swojego doświadczonego napastnika Roque Santa Cruza, który siał spustoszenie w polu karnym Dwayne’a Kerr’a. Następnie na moment do głosu doszli gracze niemieckiego selekcjonera Jamajki. Mieli dużo stałych fragmentów gry, ale efektu z nich żadnego. Zawodnicy z Ameryki Południowej dominowali na boisku. Stwarzali mnóstwo okazji. Znów próbował Santa Cruz, ale jego strzały pewnie łapał Kerr. Bywało też tak, jak w przypadku próby Bobadilli, kiedy to futbolówka minimalnie minęła prawy słupek jamajskiej bramki. Paragwajczycy próbowali, próbowali, aż z pomocą przyszedł im bramkarz Jamajki. W momencie, gdy wydawało się, że podopieczni Winfrieda Schafera zaczęli grać spokojniej, dokładniej, klops przydarzył się Kerr’owi. W 36. minucie Caceres zagrywał niecelnie z własnej połowy w kierunku Beniteza. Przed pole karne wybiegł goalkeeper jamajski i wybijając piłkę głową, trafił nią w kolana nadbiegającego adresata podania Caceresa, a futbolówka wtoczyła się do siatki. Po tej kuriozalnej bramce, kilka chwil przed zejściem do szatni, swoją szansę na podwyższenie wyniku miał Ortigoza. Jednak jego uderzenie niewiele minęło bramkę Jamajki.

Druga część gry rozpoczęła się od nieuznanej bramki Beniteza. Napastnik Paragwaju w momencie dośrodkowania z prawej strony boiska znajdował się na wyraźnym spalonym. Dlatego też nie protestował. Od tego czasu Paragwajczycy grali bardzo mądrze. Utrzymywali piłkę z dala od swojego pola karnego, próbując od czasu do czasu zagrozić bramce Kerr’a. W 60. minucie po dobrej, dwójkowej akcji Samudio i Bobadilli, ten pierwszy uderzył na bramkę, podkręcając umiejętnie piłkę, lecz ta trafiła w poprzeczkę. Dwanaście minut później ekwadorski arbiter nie odgwizdał zagrania ręką Mariappy we własnym polu karnym, po zagraniu Santa Cruza. W 80. minucie McCleary był bardzo bliski szczęścia. Po jego strzale zza pola karnego futbolówka minęła o kilka centymetrów prawy słupek bramki Silvy. Ostatnie dziesięć minut regulaminowego czasu gry to zdecydowana przewaga graczy z Jamajki. Paragwaj, który wydawałoby się miał ten mecz pod kontrolą, w końcówce niemal nie wychodził z własnego pola karnego. Mimo, iż druga połowa była zdecydowanie bardziej wyrównana, a Jamajczycy w finalnych minutach zdominowali graczy argentyńskiego szkoleniowca, to wynik z pierwszej połowy nie uległ już zmianie.

Paragwaj z czterema punktami na koncie jest teraz bardzo bliski gry w ćwierćfinale Copa America. Zawodnicy z Karaibów, mimo ambicji, których nie można było im odmówić w obu przegranych meczach, mają już tylko niewielkie szanse na awans do fazy pucharowej turnieju. Z zerowym dorobkiem tak punktowym jak i bramkowym zajmują ostatnie miejsce w tabeli grupy B. W ostatnim meczu fazy grupowej Jamajka zagra z wicemistrzami świata z Argentyny, a Paragwaj podejmie obrońców tytułu – Urugwajczyków.

Paragwaj – Jamajka 1:0 (1:0)

Bramki:

Gol 36′ Benitez (Paragwaj)

 

Składy drużyn:

Paragwaj: Silva – Aguilar, Da Silva, Samudio (77′ Piris), Valdeznull – Ortigoza, Caceres, Benitez (86′ Molinas), Gonzalez – Bobadilla (75′ Haedo Valdez), Santa Cruz.

Jamajka: Kerr – Morgannull, Hector, Lawrence, Mariappa – Watson (57′ Laing), McAnuff, Austinnull, McCleary – Dawkins (76′ Mattocks), Barnes (62′ Brown).

Sędzia: Carlos Vera (Ekwador)

Foto: interia.pl


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *