thesun.co.uk

Fatalna postawa defensywy West Hamu w obecnym sezonie spowodowała, że Młoty znajdują się tuż nad strefa spadkową. Po znakomitym poprzednim sezonie, w klubie liczono na przynajmniej powtórzenie wyniku, a tymczasem trzeba myśleć przede wszystkim o utrzymaniu. W tym pomóc ma sprowadzenie podstawowego obrońcy ligowego rywala.

Slaven Bilić wobec słabej postawy zespołu od początku rozgrywek był już bliski zwolnienia. Władze Młotów postanowiły dać mu jeszcze trochę czasu na poprawę sytuacji i są gotowe wyłożyć pieniądze na zimowe transfery, by mu w tym pomóc. O ile w przedniej formacji nie trzeba się martwić o jakość piłkarzy, o tyle defensywa pozostawia wiele do życzenia. West Ham stracił w piętnastu spotkaniach aż 31 bramek, co wraz ze Swansea stawia ich na przedostatniej pozycji wśród drużyn z największą liczbą po stronie strat (gorsze jest tylko Hull – 32).

Konieczne zatem jest wzmocnienie tej formacji, a najbliżej tego jest Lamine Koné, stoper Sunderlandu. 27-letni Iworyjczyk przeniósł się do Anglii w styczniu tego roku z francuskiego FC Lorient i od razu zaczął zbierać pozytywne oceny za swoje występy. W obecnej kampanii urodzony w Paryżu obrońca rozegrał 13 spotkań w Premier League, wszystkie w pełnym wymiarze czasowym. Koné związał się umową z Czarnymi Kotami do końca czerwca 2021 roku, a w jej warunkach znajduje się klauzula odstępnego w wysokości 18 mln funtów, co nie powinno stanowić żadnej przeszkody dla działaczy West Hamu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *