Everton - logo herb flaga
fot. Shutterstock/Selman GEDIK
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

The Friedkin Group wystawia Everton na sprzedaż. David Moyes zaskoczony decyzją właścicieli

The Friedkin Group zamierza zbadać rynek i poszukać kupca na Everton. Według eksperta finansowego Kierana Maguire’a właściciele mogą oczekiwać za klub od 750 do 800 milionów funtów, a przyszły nabywca musiałby przejąć również zobowiązania wynoszące około 468 milionów funtów.

Właściciele Evertonu szukają kupca

W piątek rano The Friedkin Group (TFG), właściciele Evertonu i włoskiej Romy, opublikowali krótkie oświadczenie, w którym poinformowali o rozpoczęciu analizy możliwości sprzedaży klubu. W grudniu 2024 roku zapłacili ponad 400 milionów funtów za 99,5 proc. udziałów w Evertonie. Transakcja pozwoliła klubowi wyjść z kryzysu finansowego, który towarzyszył końcowi chaotycznych rządów Farhada Moshiriego.

Przejęcie miało rozpocząć ambitny etap w historii Evertonu, szykującego się do opuszczenia Goodison Park i przeprowadzki na nowy stadion przy Bramley-Moore Dock. Zamiast tego TFG zamierza teraz sprawdzić zainteresowanie potencjalnych nabywców. Kieran Maguire uważa, że za całość klubu właściciele mogą zażądać od 750 do 800 milionów funtów. Do tej kwoty trzeba doliczyć około 468 milionów funtów obecnych zobowiązań.

Oczekiwania związane z przejęciem klubu nie przełożyły się, zdaniem Maguire’a, na bliskie relacje właścicieli z Evertonem. Przewodniczący TFG Dan Friedkin nie był na żadnym meczu drużyny i nie rozmawiał z Davidem Moyesem po jego powrocie na stanowisko menedżera w styczniu 2025 roku.

Nieudane okno transferowe pogorszyło relacje z kibicami

Niechęć fanów do właścicieli nasiliła się po trudnym letnim oknie transferowym. Punktem zapalnym była próba sprzedaży 19-letniego Harrisona Armstronga do Nottingham Forest za 40 milionów funtów. TFG miało zaakceptować transakcję, zanim informacja o niej przedostała się do opinii publicznej. Kibice zareagowali zdecydowanie, a podczas wyjazdowego spotkania z Bournemouth zagrozili protestem. Ostatecznie właściciele zablokowali transfer.

Po tym Everton sprzedał Ilimana Ndiaye’a do Manchesteru City za 65 milionów funtów, a napastnika Beto do Fiorentiny. Nie powiodła się również próba pozyskania Folarina Baloguna z Monaco, a klubowi zabrakło czasu na znalezienie alternatywy. W efekcie Moyes miał do dyspozycji o jednego napastnika mniej, niż potrzebował, oraz zaledwie 18 doświadczonych zawodników z pola.

Maguire wskazał, że na decyzję TFG mogły wpłynąć także konsekwencje naruszenia przez Everton zasad zysków i stabilności finansowej (PSR). Burnley domagało się odszkodowania, argumentując, że przewinienie klubu miało wpływ na jego szanse utrzymania się w Premier League w sezonie 2021/22. TFG przekazało Evertonowi 38 milionów funtów na pokrycie kosztów, a klub odwołał się od decyzji.

„To dobry moment na sprzedaż”

„Podejrzewam, że byli zaskoczeni koniecznością zapłacenia Burnley ponad 35 milionów funtów za naruszenie przepisów finansowych” – powiedział Maguire. Dodał, że właścicielom mogła nie odpowiadać perspektywa funkcjonowania w środowisku, w którym spory prawne odgrywają dużą rolę. Jego zdaniem obecna sytuacja na rynku, z dużym zainteresowaniem amerykańskich inwestorów i ograniczoną liczbą klubów Premier League dostępnych do kupienia, sprzyja sprzedaży.

„Powiedziałbym, że TFG zażąda od 750 do 800 milionów funtów. W Stanach Zjednoczonych zakup sportowej franczyzy może kosztować pięć miliardów dolarów, a nawet więcej. Myślę, że postrzegają to jako okazję do szybkiego zysku: kupić tanio i sprzedać drogo” – ocenił ekspert.

TFG zapewniło Evertonowi większą stabilność finansową po kryzysie z czasów Moshiriego. Maguire uważa, że to może zwiększyć atrakcyjność klubu dla potencjalnych kupców. Zwrócił uwagę na jego historię, silną bazę kibiców oraz nowy stadion mogący pomieścić ponad 50 tysięcy widzów. Według eksperta klub ma obecnie solidniejsze podstawy organizacyjne i finansowe niż w poprzednim okresie.

Moyes dowiedział się o planach razem z kibicami

O dystansie między właścicielami a klubem świadczy również to, że Moyes dowiedział się o możliwej sprzedaży Evertonu dopiero w dniu publikacji oświadczenia. Przed niedzielnym wyjazdowym meczem z Hull powiedział: „Rozczarowuje mnie, że kibice Evertonu muszą przechodzić przez kolejny okres pytań: «Kim są nasi właściciele?». Szczerze wierzyłem, że z nowymi właścicielami wszyscy będziemy w pełni zaangażowani we wspólny cel”.

„Kiedy wróciłem, chciałem przywrócić Everton na poziom, na którym klub był w przeszłości, i częściej walczyć o europejskie puchary. Lato było dla nas trudne. O wszystkim dowiedziałem się dopiero dziś rano. Być może jestem trochę zaskoczony, ale może nie powinienem być aż tak zaskoczony” – dodał menedżer.

Maguire stwierdził, że TFG nie zbudowało prawdziwej więzi ani z klubem, ani z Liverpoolem. Zauważył również, że Roma ma większe szanse na regularną grę w Lidze Mistrzów, co wiąże się z dodatkowymi korzyściami finansowymi. Rządy Friedkinów w Evertonie określił jako „mieszankę rozczarowania i obojętności”, jednocześnie oceniając, że w klubie pracują obecnie właściwi ludzie.

Moyes zachęca potencjalnych nabywców

Przed sfinalizowaniem transakcji nowy właściciel będzie musiał spełnić wymogi Premier League dotyczące właścicieli i dyrektorów, w tym wykazać źródło środków na zakup oraz prowadzenie klubu. Maguire zaznaczył, że TFG przeprowadziło szczegółową kontrolę przed przejęciem Evertonu, więc ewentualne ukryte problemy powinny zostać wcześniej wykryte.

Moyes zadeklarował, że jest gotowy rozmawiać z zainteresowanymi kupcami. „Nie mogę się doczekać, aż pojawią się właściwi ludzie, którzy będą dalej rozwijać klub. To wspaniały klub. Jeśli ktoś będzie chciał ze mną porozmawiać, jako pierwszy powiem mu, że zdecydowanie warto go kupić” – stwierdził.


Kamil Wojtala
Data publikacji: 10 października 2026, 14:09
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.