Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)


Zbigniew Smółka w wywiadzie w “Przeglądzie Sportowym” przyznaje, iż chciałby sprowadzić Jose Kante z Legii Warszawa ale nie ma możliwości, żeby go ściągnąć.

– Jest kilku graczy w ekstraklasie, którzy nie grają w swoich klubach, a u mnie byliby czołowymi postaciami. Niestety na wielu z nich nas nie stać. Takim graczem jest Jose Kante. Moim zdaniem to najlepszy napastnik w Legii Warszawa, tymczasem jest tam teraz zawodnikiem numer trzy albo cztery na tej pozycji – powiedział Zbigniew Smółka w “PS”.

Szkoleniowiec Arki Gdynia wierzy w umiejętności Adama Dei, którego wielu już skazało na grę w niższych klasach rozgrywkowych i często drwiło. – Gdyby spojrzeć na nasze wyniki po przyjściu Adasia (Adam Dei przy. red.), można zauważyć, jak wiele nam dał. Dziś jest czołową postacią Arki. Bardzo cenię warsztat i umiejętności Michała Probierza. W Cracovii nie stawiał na Deję, to się zdarza – stwierdził trener.

Dla Zbigniewa Smółki praca w Gdyni jest pierwsza w ekstraklasie, a podczas kariery zawodniczej był golkiperem.  – W juniorach byłem napastnikiem. Kochałem grać w piłkę i strzelać gole. Po zdobytej bramce krzyczałem, że jestem Zbigniew Boniek, a po udanym dryblingu koledzy słyszeli, że właśnie ograł ich Diego Maradona. Później o 22.00 przybiegała mama i goniła mnie z kijem do domu. Wychowywałem się na wsi i miałem wielkie marzenia. Gdy zasypiałem, piłka była obok – mówi Zbigniew Smółka.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.