Słów kilka o rywalu Legii

Gdy w szwajcarskim Nyonie, okazało się, że rywalem Legii, będzie irlandzki Dundalk FC, wszystkim polskim kibicom poprawił się humor z dwóch powodów. Po pierwsze przypomnieli sobie, że dzisiaj jest piątek i zaczyna się weekend, a po drugie Dundalk FC było na papierze najłatwiejszym rywalem dla Mistrza Polski. Przeanalizujmy sobie więc sylwetkę 11-krotnego mistrza Irlandii.

Łączna wartość rynkowa tego klubu to 900tys. Wartość tą wielokrotnie przebijają wszystkie kluby z Lotto Ekstraklasy, ba tylko 3 kluby z 1 ligi, są gorsze jeśli chodzi o tą liczbę. Dla porównania łączna wartość rynkowa Legii Warszawa jest 25,5 raza większa! Jeśli jesteśmy już przy temacie pieniędzy sprawdźmy ile warci są najlepsi zawodnicy z każdej ekipy. W Dundalk FC przoduje 30-letni Stephen O’Donnell wart 450 tys€. W klubie ze stolicy Polski, najwięcej trzeba zapłacić za Nemanje Nikolicsa, aż 3,5mln€, czyli ponad 7 razy więcej.

Porównajmy teraz najlepszych strzelców obu drużyn. Zacznijmy od drużyny z Irlandii, tam królem strzelców ligii został David McMillan, który w sezonie 2015/2016 dla klubu zdobył łącznie we wszystkich rozgrywkach 13 bramek w 19 spotkaniach, daje mu to średnia 0,68 bramki na mecz. W klubie z Łazienkowskiej, liderem jest najdroższy zawodnik czyli Nemanja Nikolic, który w minionym sezonie zdobył dla Legii 36 bramek w 55 spotkaniach, co daje średnią 0,65 bramki na mecz, minimalnie gorszą od rywala. Jednak obiektywnie patrząc na poziom trudności spotkań, w których brał udział, myślę, że poprzedni sezon był bardziej udany dla Węgra niż dla Irlandczyka.

Odwiedźmy teraz “szpitale” w obydwu klubach. W zespole, który mecze domowe rozgrywa na Oriel Park (mogącym pomieścić 4,5 tys widzów), kontuzjowanych jest 2 zawodników. Są to Brian Gartland, 29-letni obrońca, oraz Ronan Finn, 28-letni ofensywny pomocnik. U Mistrza Polski zabraknie na pewno Guilherme, oraz Bartosza Bereszyńskiego, który wypadł z gry na 3-4 tygodnie.

Zanim przejdę do oceny, przeanalizujmy jeszcze drogę obydwu zespołów do 4 rundy kwalifikacji do Ligii Mistrzów. Dundalk w drugiej rundzie przeszło islandzki FH HAFNARFJÖRDUR (wybitna nazwa), w 3 rundzie niespodziewanie natomiast ograła Bate Borysow (mimo przegranej na wyjeździe 0:1, w spotkaniu rewanżowym pokonali mistrza Białorusi 3:0). Klub z Polski natomiast w drugiej rundzie pokonał Zrinjski Mostar, a w trzeciej, AS Trencin (w nie najlepszym stylu).

Podsumowując Legia Warszawa stoi przed historyczną szansą awansu do Ligii Mistrzów. Każdy inny wynik, niż wygrana Legionistów będzie traktowana jako ogromną sensację w mediach polskich, jak i tych z poza naszego kraju. Jeśli klub z Polskii nie awansuje, to chyba ciąży na nas jakieś fatum.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.