Premier League: Skromne zwycięstwo Evertonu nad Brighton

fot. twitter,com/everton

Everton oraz Brighton & Hove Albion miały swoje okazje, ale to piłkarze Carlo Ancelottiego byli skuteczniejsi. Zarówno w defensywie, jak i ofensywie.

Pierwszą połowę zdominowali gospodarze, ale ataki Evertonu miały trudność z przebiciem się przez defensywę Mew. Sytuacja mogłaby być inna, gdyby The Toffees otrzymali karnego już w 7. minucie gry. Jednak David Coote po konsultacji z VAR-em zdecydował, że jedenastki nie będzie – Theo Walcott nie był faulowany w polu karnym Brighton. Everton nie stopował naporu na bramkę gości, ale bezskutecznie. Dobrą okazję w 36. minucie miał Richarlison, ale uderzenie Brazylijczyka zostało wybronione przez Mathew Ryana. I bardzo dobrze, że zostało wybronione. Bowiem golkiper Brighton przed kolejką poinformował, że za każdą interwencje bramkarza w tej kolejce Premier League, wpłaci 500 dolarów australijskich na cele charytatywne związane z pożarami w jego ojczyźnie.

Jednak Australijczyk chwilę później nie dał rady dołożył kolejnych pieniędzy. Nie miał on nic do gadania przy kapitalnym uderzeniu Richarlisona, który po dostaniu podania przed bramkę od Lucasa Digne zmylił Adama Webstera i oddał niesamowicie precyzyjny strzał w siatkę bramkową tuż za prawym słupkiem.

Brighton nie miało kolorowo z tworzeniem sobie sytuacji, ale jak oddali swój pierwszy celny strzał w meczu to defensorzy Evertonu zadrżeli. Leandro Trossard po dostaniu piłki na lewe skrzydło wbiegł w pole karne, wypracował sobie pozycję do strzału wymijając dwóch zawodników gospodarzy i oddał potężny strzał, pechowo dla Belga – w poprzeczkę. Brighton coraz pewniej podchodzi pod bramkę Evertonu, ale piłkarze Carlo Ancelottiego nie zamierzali oddawać gościom inicjatywy. Ale przed utratą drugiej bramki Brighton nadal chronił Ryan, między innymi wybraniając stuprocentową sytuację Dominica Calverta-Lewina.

W 77. minucie Lucas Digne rozpoczął nierówną walkę z wiatrem. Francuz jedynie co chciał zrobić to dośrodkować piłkę z rzutu rożnego, ale warunki atmosferyczne ciągle przestawiały mu piłkę. Jednak za kolejną próbą lewego obrońcy wiatr ustąpił i zaraz po kopnięciu piłki, pomógł. Podanie dzięki porywowi wiatru nabrało takiej rotacji, że niewiele brakowało, żeby Digne strzelił bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego. Ostatecznie jednak piłka odbiła się od lewego słupka, a do bramki dobił ją Calvert-Lewin. Jednak jak się okazało po analizie VAR – Anglik strzelił gola ręką.

W 82. minucie na swojej głowie bramkę na wagę remisu miał Glenn Murray. Rezerwowy napastnik prawie, że “szczupakiem” próbował pokonać Jordana Pickforda po dośrodkowaniu Trossarda, ale bramkarz Evertonu nie dał się zaskoczyć i kapitalnie interweniował. 36-letni snajper miał drugi remis na nodze nieco ponad 5 minut później. Po próbie podania Neala Maupaya piłka odbiła się do Murraya, który ofiarnie chciał podbić piłkę nad wychodzącym z bramki Pickfordem. To mu się udało, jednak piłka minimalnie minęła prawy słupek.

11.01.2020, 22. kolejka Premier League, Goodison Park (Liverpool)

Everton FC – Brighton & Hove Albion 1:0 (1:0)

Richarlison 38′

Everton: Pickford – Sidibe, Keane, Holgate, Digne (Mina 85′) – Walcott (Coleman 74′), Davies, Sigurdsson, Bernard (Delph 72′) – Calvert-Lewin, Richarlison.

Brighton: Ryan – Webster, Duffy, Dunk – Montoya (Gross 62′), Propper, Stephens (Murray 73′), Bernardo – Jahanbakhsh (Alzate 62′), Maupay, Trossard.

Żółte kartki: Calvert-Lewin 78′ – Duffy 79′

Sędzia: David Coote

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi