Premier League – podsumowanie 10. kolejki

Sky Sports

Za nami dziesiąta kolejka Premier League. Od soboty do poniedziałku byliśmy świadkami wielu interesujących wydarzeń na angielskich boiskach. Przedstawiamy ich przegląd.

Poprzednią kolejkę kończył hit pomiędzy Tottenhamem a Liverpoolem, w którym „Koguty” pewnie zwyciężyły 4:1. W miniony weekend było zupełnie odwrotnie. Tym razem szlagierowe starcie czekało na fanów Premier League już na początek serii gier. Znów wystąpili w nim podopieczni Mauricio Pochettino, ale po jego zakończeniu z pewnością nie byli w tak dobrych nastrojach, jak przed tygodniem. Osłabieni brakiem Harry’ego Kane’a londyńczycy długo toczyli wyrównany bój z Manchesterem United, ale ostatecznie ulegli na Old Trafford 0:1. Bohaterem „Czerwonych Diabłów” okazał się rezerwowy Anthony Martial, który dziesięć minut po zameldowaniu się na boisku zdobył bramkę na wagę trzech punktów. Zwycięstwo pozwoliło podopiecznym José Mourinho umocnić się na pozycji wicelidera ligowej tabeli oraz odskoczyć swoim sobotnim rywalom na trzy punkty.

Nie pozwoliło natomiast zmniejszyć straty do liderującego rywala zza miedzy. Manchester City nie odniósł wprawdzie tym razem tak okazałego zwycięstwa, do jakich zdążył nas przyzwyczaić w poprzednich meczach, ale wyraźnie dominował w starciu z West Bromwich i pokonał zespół Grzegorza Krychowiaka 3:2. Polski pomocnik przebywał na placu gry do 81. minuty. Cały mecz w bramce Swansea rozegrał natomiast Łukasz Fabiański. Reprezentantowi Polski nie udało się jednak utrzeć nosa swojemu byłemu klubowi. Arsenal, pomimo że do przerwy przegrywał z drużyną „Łabędzi” po bramce Sama Clucasa, w drugiej połowie odwrócił losy meczu i dzięki trafieniom Aarona Ramseya i Seada Kolašinaca zwyciężył 2:1.

Po trzech z rzędu meczach bez zwycięstwa przełamał się Liverpool. „The Reds” od pierwszych minut meczu z Huddersfield posiadali miażdżącą przewagę, ale kibice na Anfield na gole swoich ulubieńców musieli czekać do drugiej połowy. Worek z bramkami rozwiązał Daniel Sturridge, a następnie do siatki trafiali Roberto Firmino oraz Georginio Wijnaldum. Podopieczni Jürgena Kloppa pewnie sięgnęli trzy punkty i awansowali w ligowej tabeli na szóstą lokatę, przeskakując m.in. Watford, który dość nieoczekiwanie uległ przed własną publicznością Stoke City 0:1.

Dużo działo się w starciu dwóch londyńskich drużyn z dołu tabeli. Piłkarze West Hamu przystępowali do meczu z Crystal Palace w dobrych humorach. W środę podopieczni Slavena Bilicia wywalczyli awans do ćwierćfinału Pucharu Ligi Angielskiej, pomimo że przegrywali z Tottenhamem już 0:2. Sobotnie starcie na Selhurst Park miało dla nich zgoła odmienny przebieg. Kiedy po bramkach Javiera Hernándeza i André Ayewa prowadzili 2:0, wydawało się, że nic nie odbierze im zwycięstwa. Druga odsłona należała jednak do „Orłów”. Najpierw z rzutu karnego bramkę kontaktową zdobył Luka Milivojević, a już w doliczonym czasie gry gola na wagę remisu strzelił Wilfried Zaha.

Piłkarze Crystal Palace w dalszym ciągu zamykają ligową tabelę, choć zmniejszyli o jedno oczko stratę do przedostatniego Bournemouth. „Wisienki”, tradycyjnie bez Artura Boruca między słupkami, ulegli na własnym stadionie Chelsea 0:1. Zwycięstwo mistrzów Anglii mogło być znacznie bardziej okazałe, gdyby nie rażąca nieskuteczność Álvaro Moraty oraz dobra postawa w bramce gospodarzy byłego golkipera „The Blues” – Asmira Begovicia. Jedynym, któremu w sobotni wieczór udało się pokonać Bośniaka, był Eden Hazard. Dla Belga było to premierowe trafienie w tym sezonie Premier League.

W przeciwieństwie do ubiegłego tygodnia, kiedy to w niedzielę miały miejsce teoretycznie najbardziej elektryzujące kibiców mecze, tym razem stała ona pod znakiem bezpośredniej walki drużyn ze środka i z dołu tabeli. Wczesnym popołudniem Brighton podzieliło się punktami z Southamptonem, remisując 1:1. Ciekawie zapowiadało się natomiast starcie Leicester z Evertonem. Oba kluby po słabym początku sezonu pożegnały się ze swoimi szkoleniowcami. W niedzielę w roli opiekuna Leicester debiutował Claude Puel i niewątpliwie zaliczy ten debiut do udanych. „Lisy” zwyciężyły 2:0 i oddaliły się od strefy spadkowej. Pozostaje w niej natomiast Everton, który w dalszym ciągu nie potrafi wrócić na właściwe tory. Ostatnie zwycięstwo „The Toffies” odnieśli jeszcze we wrześniu. Władze klubu wciąż nie poinformowały, kto zostanie jego nowym menedżerem. Po zwolnieniu Ronalda Koemana, drużynę prowadzi tymczasowo David Unsworth.

O swoją posadę nie musi się martwić natomiast Sean Dyche. W poniedziałek minęło pięć lat odkąd nazywany „rudowłosym Mourinho” menedżer prowadzi Burnley. Swój jubileusz uczcił w możliwie najlepszy sposób. Jego podopieczni pokonali Newcastle 1:0. Było to spotkanie kończące dziesiątą kolejkę. Mecze jedenastej rozegrane zostaną w najbliższą sobotę i niedzielę. Dania główne? Bitwa Manchesteru z Londynem w postaci dwóch bezpośrednich starć drużyn z czołówki. Manchester City podejmie Arsenal, a Chelsea zmierzy się z Manchesterem United.


Jedenastka 10. kolejki Premier League wg PilkarskiSwiat.com:


Wyniki 10. kolejki i tabela Premier League:

Manchester United – Tottenham Hotspur FC 1:0
Arsenal FC – Swansea City 2:1
Crystal Palace FC – West Ham United 2:2
Liverpool FC – Huddersfield Town 3:0
Watford FC – Stoke City 0:1
West Bromwich Albion – Manchester City 2:3
AFC Bournemouth – Chelsea FC 0:1
Brighton & Hove Albion – Southampton FC 1:1
Leicester City – Everton FC 2:0
Burnley FC – Newcastle United 1:0

#DrużynaM.Pkt.Bramki
1Liverpool FC82420:6
2Manchester City (M, P)81627:9
3Arsenal FC 81513:11
4Leicester City 81414:7
5Chelsea FC81418:14
6Crystal Palace 8148:8
7Burnley FC81211:9
8West Ham United81211:11
9Tottenham Hotspur 81114:12
10AFC Bournemouth81113:13
11Wolverhampton81011:11
12Manchester United899:8
13Sheffield Utd (B)897:7
14Brighton & Hove Albion898:10
15Aston Villa (B)8813:12
16Newcastle United885:13
17Southampton FC878:15
18Everton FC876:13
19Norwich City (B)8610:21
20Watford FC834:20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi