Premier League: Czyste konto Fabiańskiego. West Ham na remis w Birmingham

sportsglobe.co.uk

W ostatnim meczu 5. kolejki Premier League, West Ham Łukasza Fabiańskiego zremisował bezbramkowo z Aston Villą, a bezbłędne zawody rozegrał Łukasz Fabiański. Mimo braku goli, kibice zgromadzeni na stadionie w Birmingham obejrzeli całkiem niezły mecz.

Spotkanie od początku toczyło się na wysokich obrotach. Obie strony starały się grać piłką, szybko wymieniać podania, przejąć kontrolę nad rytmem gry. Piłkarze West Hamu cieszyli się nieco większym posiadaniem piłki, i lepszą organizacją gry w środku pola, ale to zawodnicy Aston Villi nieco skuteczniej doprowadzali piłkę w obręb pola karnego rywali. Obie drużyny miały natomiast problem z dostarczeniem piłki do napastnika. Skutkiem takiego przebiegu spotkania był fakt, że choć sama gra była przyjemna dla oka, to brakowało bezpośredniego zagrożenia pod bramkami. Im bardziej zbliżała się przerwa, tym mocniej podkręcali tempo podopieczni Deana Smitha. Łukasz Fabiański stanął jednak na wysokości zadania, i ze spokojem blokował dośrodkowania i strzały gospodarzy.

Wydawać by się mogło, że The Villans będą chcieli jeszcze bardziej podkreślić swoją dominację, zwłaszcza, że grali przed własną publicznością. Po przerwie stało się jednak coś zupełnie odwrotnego – gospodarze oddali inicjatywę piłkarzom Pellegriniego. West Ham wciąż miał za to ten sam problem z dostarczeniem piłki do Hallera, który był na szpicy nieco osamotniony. Sytuacja gości mocno skomplikowała się w 67. minucie gry. Drugą w tym meczu żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Masuaku. Niestety, wydaje się, że spory błąd popełnił w tej sytuacji sędzia Mike Dean, który zbyt pochopnie sięgnął do kieszeni. Zgodnie z zasadami żółte kartki nie mogą być kwestionowane przez VAR, więc obrońca West Hamu musiał opuścić boisko.

Co ciekawe, po tym incydencie obraz gry wiele się nie zmienił. Piłkarze West Hamu ani przez chwilę nie pomyśleli o murowaniu własnej bramki, i bronieniu jednego punktu. Dla nich walka toczyła się o trzecie miejsce w tabeli, i to było wyraźnie widać. Bramki do końca meczu nie padły. W ostatecznym rozrachunku remis można uznać za dość sprawiedliwy wyniki, choć to goście pozostawili po sobie nieco lepsze wrażenie.

Villa następny mecz rozegra na wyjeździe z Arsenalem, a West Ham podejmie w Londynie ekipę Manchesteru United.


Aston Villa – West Ham United

Aston Villa: Heaton – Taylor, Mings, Engels, Guilbert (Davis 85′) – McGinn, Marvelous (Luiz 80′), Grealish – El Ghazi, Wesley, Jota (El Mohamady 65′)

West Ham: Fabiański – Masuaku, Ogbonna, Diop, Fredericks – Rice, Anderson (Zabaleta 69′), Lanzini, Noble (Balbuena 90′), Jarmolenko (Fornals 61′) – Haller

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi