Premier League: Aston Villa gromi Arsenal na Emirates Stadium
W meczu 8. kolejki Premier League Arsenal przegrał na własnym boisku z Aston Villą 0:3.
Na Emirates mierzyli się sąsiedzi w tabeli, dziesiąty Arsenal podejmował dziewiątą Aston Villę, zwycięzca mógł awansować na szóstą pozycję w tabeli.
Goście znaleźli sposób na obronę Arsenalu już w 47. sekundzie, Jack Grealish podał do Johna McGinna, ten huknął w okienko bramki Bernda Leno, lecz Ross Barkley, który przeszkadzał bramkarzowi Kanonierów w interwencji, był na spalonym. The Gunners odpowiedzieli bardzo niecelnym strzałem Williana, Brazylijczyk dostał dobre podnie od Pierre Emericka Aubameyagna, lecz fatalnie kopnął w trybuny. W 25. minucie meczu Aston Villa zdobyła już prawidłowego gola. Matt Targett podał pod bramkę, tam futbolówkę chciał wybić Bukayo Saka, lecz niefortunnie wpakował ją do własnej siatki. Świetną okazję do zdobycia bramki wyrównującej miał Alexandre Lacazette, który dostał świetne dośrodkowanie od Kierana Tierneya jednak główkował tuż nad bramką. Do przerwy The Villains zasłużenie prowadzili na Emirates 1:0.
Już na początku drugiej połowy goście mogli podwyższyć prowadzenie, lecz po strzale Trezegueta dobrze interweniował Leno. Na listę strzelców mógł wpisać się też Grealish, który kopnął z ostrego kąta, ponownie dobrze w bramce zachował się golkipeer Kanonierów, który świetnie obronił i nie dał się pokonać. W 60. minucie zobaczyliśmy wreszcie dogodną okazję Arsenalu. Gabriel Magalhães podał po ziemi w pole karne, tam z pierwszej piłki strzelił Rob Holding, lecz minimalnie się pomylił. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Arsenalu, Douglas Luiz dośrodkował w pole karne, tam z pierwszej piłki pod bramkę zgrał Barkley, a z najbliższej odległości głową do bramki futbolówkę wpakował Ollie Watkins. Kwadrans przed końcem spotkania podopieczni Deana Smitha zabili mecz. Emiliano Martínez szybko wznowił grę do Grealisha, ten szybko przebiegł w kierunku szesnastki, podał do Watkinsa, a ten bezlitośnie umieścił futbolówkę pod nogami Leno. Ostatecznie The Villains zasłużenie wygrali 3:0 z Arsenalem i wskoczyli na 6. miejsce w tabeli.
Podopieczni Deana Smitha byli dziś przynajmniej o klasę lepsi od Kanonierów, mogli wygrać nawet wyżej niż 3:0 i nikt nie powiedziałby, że jest to za wysoki wynik, bo Arsenal grał po prostu tragicznie.
08.11.2020, 8. kolejka Premier League, Emirates Stadium
Arsenal FC - Aston Villa 0:3 (0:1)
Bukayo Saka 25' (s), Ollie Watkins 72', 75'
Arsenal: Bernd Leno - Rob Holding, Gabriel Magalhães, Kieran Tierney - Héctor Bellerín, Thomas Partey (Dani Ceballos 46'), Mohamed Elneny, Bukayo Saka - Willian (Nicolas Pépé 65'), Pierre Emerick Aubameyang, Alexandre Lacazette (Eddie Nketiah 65')
Aston Villa: Emiliano Martínez - Matty Cash, Ezri Konsa, Tyrone Mings, Matt Targett - Douglas Luiz, John McGinn, Trezeguet (Anwar El Ghazi 88'), Ross Barkley, Jack Grealish - Ollie Watkins
Sędzia: Martin Atkinson
-

AktualnościKahn i Lehmann wątpią w potencjał Jonasa Urbiga. Kompany odpowiada











Kamil Wojtala / 16 października 2026, 22:33
-

Ligi zagraniczneRB Lipsk pokazał „inteligentne” toalety. Monitorują nawodnienie piłkarzy











Kamil Wojtala / 16 października 2026, 21:28
-

AngliaMaresca przed meczem z Ipswich: Manchester City chce wrócić na zwycięską ścieżkę







Michał Bosak / 16 października 2026, 20:20
-

AngliaKontuzja Reece’a Jamesa nie zmieni planów transferowych Chelsea







Michał Bosak / 16 października 2026, 19:02
-

AngliaArteta zadowolony z reakcji Arsenalu. Przed meczem z Nottingham Forest przekazał wieści o kontuzjowanych







Michał Bosak / 16 października 2026, 17:46
-

AktualnościJude Bellingham przedłuży kontrakt z Realem Madryt do 2031 roku







Michał Bosak / 16 października 2026, 16:34



































