Podbeskidzie pierwszym spadkowiczem!

bielskatwierdza.pl

W spotkaniu 36. kolejki Ekstraklasy, Górnik Łęczna podejmował Podbeskidzie Bielsko-Biała. Łęcznianie wygrali 5:1, rujnując marzenia górali o utrzymaniu.

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana z jednej i drugiej strony. Podbeskidzie na całej długości i szerokości boiska walczyło o korzystny wynik, lecz na nic się to nie zdało. Strzelaninę rozpoczął w 16 minucie Przemysław Pitry, wykańczając dośrodkowanie Grzegorza Bonina. Mimo, że podopieczni Roberta Podolińskiego robili wszystko by doprowadzić do remisu, to ta sztuka im się nie udała. Natomiast dokonali tego Łęcznianie wychodząc na dwubramkowe prowadzenie. Bramkę zdobył Grzegorz Piesio, choć piłka po drodze odbiła się jeszcze od nóg Pawła Baranowskiego i wpadła do siatki, więc “na papierach” gol jest zapisany jako samobój.

Po przerwie górale nadal atakowali, ale z mniejszą dokładnością, natomiast Górnik solidnie konstruował akcje, co doprowadzało do kolejnych sytuacji bramkowych. Najpierw w 63 minucie w poprzeczkę trafił Bonin, po to by 4 minuty później nieco dokładniej skierować piłkę i podwyższyć na 3:0. Po tej bramce zawodnicy Roberta Podolińskiego przestali nawet się starać, bo wiedzieli, że już nic nie ugrają. Natomiast Górnik Łęczna grał luźną, przyjemną dla oka piłkę. Na 4:0 podwyższył Bartosz Śpiączka, który zmienił kierunek lotu piłki po strzale Nowaka. Honorową bramkę dla Podbeskidzia strzelił w 81 minucie Adam Deja, ale to było już trochę za późno na odrabianie strat, mimo że przyjezdni mieli jeszcze kilka klarownych sytuacji. W doliczonym czasie gry Grzegorz Bonin jeszcze raz dobił leżące już Podbeskidzie i jednocześnie ustalił wynik spotkania na 5:1.

Pozostałe mecze rozgrywane o tej samej godzinie na tyle niekorzystnie ułożyły się dla górali, że to oni zostali pierwszym spadkowiczem w tym sezonie Ekstraklasy. I pomyśleć, że równy miesiąc temu kibice z Bielska-Białej mówili, że Podbeskidzie może być czarnym koniem w grupie mistrzowskiej…

Górnik Łęczna – Podbeskidzie 5:1 (2:0)
Pitry 16, Baranowski S 37, Bonin 67,90+2, Śpiączka 74 – Deja 80


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.