Oficjalnie: Rubiales nie wytrzymał. Złożył rezygnację
W niedzielny wieczór Luis Rubiales ogłosił, iż rezygnuje z funkcji prezesa Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej.
Działacz przekazał to najpierw w wywiadzie dla Piersa Morgana, a następnie w oficjalnych komunikatach.
- Po szybkim zawieszeniu ze strony FIFA oraz pozostałych otwartych wobec mnie postępowaniach jest ewidentne, że nie będę mógł wrócić na swoje stanowisko. Naciskanie na pozostanie w oczekiwaniu na ich rozwój i trzymanie się tego nie doprowadzi do niczego pozytywnego ani dla związku, ani dla hiszpańskiego futbolu - tłumaczy Rubiales.
- Nie chcę, by hiszpańskiemu futbolowi mogła zaszkodzić cała ta przesadzona kampania. Przede wszystkim, podejmuję tę decyzję po zapewnieniu, że moje odejście wzmocni stabilność, która umożliwi Europie i Afryce pozostać zjednoczonymi w marzeniu o 2030 roku, co pozwoli sprowadzić do naszego kraju największe wydarzenie na świecie - dodał.
Wspomniał również, iż na sytuacji cierpli jego rodzina i najbliższi.
W trakcie dekoracji złotym medalem mistrzostw świata Rubiales pocałował w usta gwiazdę zespołu Jenni Hermoso, która trzy dni temu oficjalnie złożyła skargę do prokuratury przeciwko zachowaniu działacza.
-

Europejskie puchary100 dni Mourinho w Realu Madryt. Dziewięć zwycięstw i mniej kontuzji







Michał Bosak / 20 października 2026, 12:45
-


HiszpaniaBarcelona z dużą przewagą nad Realem i Atlético w statystykach czerwonych kartek











Kamil Wojtala / 20 października 2026, 11:35
-

AktualnościVAR nie mogło ocenić starcia Ardy Gülera z Peque. Zabrakło odpowiednich ujęć







Michał Bosak / 20 października 2026, 10:27
-

AktualnościPedri apeluje w sprawie Lamine’a Yamala: „Nie należy go z nikim porównywać”











Kamil Wojtala / 20 października 2026, 9:20
-

HiszpaniaGetafe uratowało remis z Rayo Vallecano mimo gry w osłabieniu







Michał Bosak / 20 października 2026, 8:05
-

AktualnościReal Madryt może zwolnić José Mourinho. Didier Deschamps kandydatem na następcę











Kamil Wojtala / 20 października 2026, 6:58

































