Kamil Glik, Robert Lewandowski / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Nie słuchajmy piłkarskich dżentelmenów, tylko ich oglądajmy. Jak wiadomo piłkarze dzielą się na kilka grup. Jedni są urwisami, drudzy cwaniakami, a jeszcze inny dżentelmenami.

i do tych ostatnich niewątpliwie zalicza się podpora reprezentacji Polski Kamil Glik. Jak usłyszałem słowa obrońcy AS Monaco, który przed eliminacyjnym meczem z Macedonią Północną powiedział, że nasza grupa jest wyrównana i każdy może wygrać z każdym, to pomyślałem, że pewnie wystraszył zwykłych kibiców, na których się mówi Janusze. Drodzy Janusze, nie słuchajcie Kamila Glika.

Co on ma powiedzieć? Że Macedonia Północna to dwie półki niżej od nas i jedziemy do Skopje po zwycięstwo? Że remis będzie porażką? Oczywiście, że tego nie powie, bo mój imiennik ma duży szacunek do rywala. Tak to można powiedzieć w prywatnych rozmowach, w szatni, w rozmowie ze znajomymi bądź z dziennikarzami pod warunkiem, że będą wyłączone kamery oraz mikrofony. Dodatkowo piłkarz musi uważać na słowa, ponieważ piłkarz też jest człowiekiem i też może mu się przytrafić słabszy dzień lub jeden błąd, który wykorzystają przeciwnicy. Także drodzy Janusze oraz Grażyny, nie słuchajcie Kamila Glika, który mówi, że Macedonia to silny rywal. Owszem jest trudny, ale jak chcemy coś ugrać na EURO 2020, to nie możemy się obawiać takich piłkarzy jak Enis Bardhi czy Ezgjan Alioski. To oni mają się bać Kamila Glika, Łukasza Fabiańskiego, Kamila Grosickiego, Mateusza Klicha, Piotra Zielińskiego, Krzysztofa Piątka, Arkadiusza Milika czy Roberta Lewandowskiego.

Mecz Macedonia Północna-Polska w ramach 3. kolejki eliminacji EURO 2020 zostanie rozegrany już dzisiaj o godzinie 20:45 w Skopje.  Polacy z kompletem punktów są liderami, a nasz rywal z czterema oczkami zajmują trzecią pozycję.

Kamil Radomski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi