Najsłynniejszy mecz Pucharu Anglii, czyli finał białego konia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Puchar_Anglii_w_pi%C5%82ce_no%C5%BCnej_(1922/1923)#/media/Plik:Whitehorsefinal.jpg

Na początku XX wieku najpopularniejszymi rozgrywkami był Puchar Anglii. Od 1872 roku coraz więcej kibiców było świadkami finałowych meczów. Zainteresowanie nimi było w pewnym momencie tak duże, że na stadionach zaczęło brakować miejsc.

Rekordowa liczba kibiców

Taka sytuacja miała miejsce również w 1923 roku. Według tradycji król zawsze oglądał mecz finałowy Pucharu Anglii na żywo z trybun, ale w tamtym roku po raz pierwszy w historii miał problem z dotarciem na stadion. Działo się tak z powodu tłumów, które oblegały stadion z każdej strony. Organizatorzy przygotowali „jedynie” 100 tysięcy biletów, podczas gdy chętnych było 3 razy tyle. Obowiązywała zasada „kto pierwszy ten lepszy”. Spora część kibiców, która miała kupione bilety nie dała rady wejść na stadion, ponieważ miejsca były już zajęte przez tych, którzy biletów nie mieli. Pierwszy raz w historii organizator meczu był zmuszony do zwrotu pieniędzy.

Stadionowe przepychanki

Na stadionie trwał szał. Karetki kursowały regularnie ze stratowanymi kibicami, którzy nierzadko mieli połamane kończyny i obite żebra. Sędzia w pewnym momencie zarządził naradę z kapitanami obu drużyn na temat tego, czy mecz powinien się odbyć.  Zdania były podzielone, ale ostatecznie zdecydowano się rozegrać mecz. Wizja tego, co mogłoby się stać, gdyby odwołano mecz przestraszyła porządnie wszystkie osoby, odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Policja cały czas napływała na stadion, ale nikt nie był pewien czy to wystarczy. Z podjętą decyzją był tylko jeden problem- na całej murawie znajdowali się kibice.

Główny bohater

Policja musiała wkroczyć do akcji. Konne jednostki musiały zacząć rozganiać zgromadzony tłum. To właśnie z powodu jednego z koni, który został uwieczniony na zdjęciu mecz ten został nazwany „finałem białego konia”. Koń Billy stał się tak rozpoznawalny, że kiedy zdechł informację te podawały wszystkie gazety. Przejście łączące most i drogę prowadząca do stadionu do dzisiaj nazywa się oficjalnie „Mostem Białego Konia”.

Zakończenie meczu

W pewnym momencie mecz przestał robić na kimkolwiek wrażenie. Wokół boiskowe wydarzenia przykuły uwagę kibiców i prasy dużo mocniej niż sama gra. Ponad 120 tysięcy kibiców na stadionie i 250 tysięcy wokół niego stanowiły rekord świata pod tym względem. Pierwsza bramka padła już w trzeciej minucie, a w 54. Ustalono wynik spotkania. Ostatecznie Bolton Wanderers pokonało West Ham United 2 do 0. Po meczu pojawił się po raz kolejny ten sam problem. Tym razem zawodnicy nie mogli dotrzeć do trybuny królewskiej, na której mieli odebrać medale. Billy interweniował po raz kolejny, ostatecznie zostając ulubieńcem Anglików. Finał białego konia stał się nie tylko zwykłym meczem, ale przede wszystkim symbolem angielskiej piłki.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *