Krzysztof Drobnik (Piłkarski Świat)

W Poznaniu na konferencji poprzedzającej 4. kolejkę LOTTO Ekstraklasy na pytania dziennikarzy odpowiadali trener Jan Urban oraz Maciej Makuszewski. Oto co mieli do powiedzenia przed meczem z Koroną Kielce.

Maciej MAKUSZEWSKI:

Musimy zdobyć bramkę, potem kolejną i uważam, że wtedy wygramy. Gdy w końcu uda się coś strzelić, to wtedy morale pójdą w górę i będzie nam łatwiej.

Jeszcze nikt nam w tabeli nie odjechał więc potrzebujemy teraz serii, żeby być cały czas blisko czołówki. Pracujemy dobrze jako grupa. Mecz z Koroną będzie bardzo ciężki, ale musimy się w końcu przełamać.

Kto przyjeżdża do Poznania gra zachowawczo. Obie drużyny, które z nami grały w tym sezonie przy Bułgarskiej się bardzo biernie. Co do Korony to mam nadzieje, że otworzą się grając bardziej ofensywnie.

Wiadomo, że jedno zwycięstwo daje poczucie pewności siebie, musimy patrzeć na ten mecz, który nadchodzi. Na pewno jeżeli jutro wygramy, to da nam to takiego pozytywnego kopa, którego też potrzebujemy. Wtedy będzie grało nam się łatwiej i będzie większa przyjemność z gry.

Jan URBAN:

Najbliższym celem i wyzwaniem jakie przed nami stoi to strzelenie gola. My to co mieliśmy zrobić w tygodniu, to najlepiej przygotować się do spotkania. Musimy strzelać, bo inaczej nie wygramy. Proste.

Mnie Korona nie interesuje. Interesuje się nimi tylko wtedy gdy z nimi gramy. Analizowaliśmy kielczan i interesuje nas tylko jedno spotkanie z nimi i to na tyle. Każdy ma swój ogródek i swoje problemy. Skupiamy się na Koronie tylko wtedy, gdy z nimi gramy. Do Kielc nie pojedzie jedynie Dawid Kownacki. Reszta pakuje się z nami do autokaru.

Był temat Ioana Hory, ale nie chcę mówić o konkretach. Lubię mówić o faktach dokonanych. Już wcześniej mówiłem, że do końca okienka transferowego jest jeszcze trochę czasu, jeszcze może ktoś odejść oraz przyjść.

W meczu pucharowym przeciwko Podbeskidziu na pewno będą zmiany, ale nie mamy szerokiego składu. Te pierwsze mecze Pucharu Polski są rozgrywane w formie jednego meczu i w każdym meczu musimy grac na 100%.

Kadar jest przekonany, że będzie miał jeszcze konkretne oferty do końca okienka transferowego, więc nie jest przybity tym, że sprawa z Rosjanami się wysypała. Tamas jeszcze nie powiedział, że na pewno zostaje, lub na pewno odchodzi. Sprawa jeszcze nie jest zamknięta.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.