La Liga: Messi zbawcą Barcelony, zwycięstwo z Atletico Madryt!

https://twitter.com/FCBarcelona

W hicie 15. kolejki La Ligi Atletico Madryt na własnym stadionie mierzyło się z Barceloną. Blaugrana wygrało to spotkanie 1:0, a jedynego gola zdobył w końcówce meczu nie kto inny jak Lionel Messi. 

Przed pierwszym gwizdkiem zastanawiano się jak bardzo taktyczny mecz rozegrają obie drużyny. Jak długo będą się badały, a także na jak wysoki poziom wzniosą te piłkarskie szachy. Atletico zdecydowanie lepiej weszło w to spotkanie, chcieli pokazać od samego początku kto tu rządzi. Dobrą okazję na gola miał Mario Hermoso, lecz obił tylko słupek. Chwilę później po wrzutce Felixa w pole karne stanął oko w oko z Ter-Stegenem, pojedynek ten przegrał. Gospodarze atakowali głównie prawą stroną. Miało to na celu odciążenie Saula, który był na lewym boku od zadań defensywnych przeciwko nie byle komu – Messiemu. Groźny strzał na bramkę niemieckiego golkipera oddał Hector Herrera, ale futbolówka nieznacznie minęła się z celem. Intensywność meczu utrzymywała się wraz z upływem czasu. Niebezpieczny, a zarazem jeden z pierwszych strzałów Barcelony oddał Suarez, ta jednak minimalnie przeszła obok słupka. Los Colchoneros nie poddawali się, w dalszym ciągu wywierali pressing na zawodnikach Blaugrany. Kolejną dogodną sytuację na gola miał Alvaro Morata, ale fenomenalnie w bramce znów zachował się Ter-Stegen. W końcówce Barcelona wreszcie zaczęła grać swoje, zepchnęła Atletico do defensywy chcąc tym samym rozegrać atak pozycyjny. Ostatecznie do przerwy gole nie padły.

Po zmianie stron Atletico oddało piłkę Barcelonie. Ich założenia, taktyka zmieniła się diametralnie. Goście szukali przede wszystkim przestrzenie dla Leo Messiego, aby ten mógł w swoim stylu zaskoczyć. Jednak i z tym były pewne problemy. Blaugrana głównie rozgrywała piłkę, nie potrafiła poważnie zaatakować. Taki przebieg spowodował, że tempo meczu gwałtownie spadło. Wcześniej kibic mógł zawiesić oko na szarżach gospodarzy, zaś teraz Barca głównie klepała piłkę. Dobrą okazje na gola miał Suarez, lecz zbyt szybko pospieszył się z oddaniem strzału. Niedługo później na listę strzelców mógł wpisać się Griezmann, ale popełnił dokładnie ten sam błąd co Urugwajczyk. Spore emocje wywołał wśród kibiców zgromadzonych na stadionie faul Pique, który wcześniej miał już żółtą kartkę. Zarówno podopieczni Diego Simeone jak i publika domagali się wyrzucenia obrońcy z boiska, ale Lahoz podjął inną decyzję. Niedługo później scenariusz co do Pique się ziścił, ale nie w taki sposób, jakby wszyscy chcieli. Zawodnik w starciu z Vitolo doznał groźnej kontuzji i musiał przedwcześnie opuścić boisko. W 86. minucie na Wanda Metropolitano zapadła cisza i konsternacja. Messi po odegraniu piłki przez Suareza oddał strzał, z którym Jan Oblak nie miał szans sobie poradzić. Atletico nie zdołało już odmienić losów meczu, ten kończy się wynikiem 0:1.


1.12.2019, 15. kolejka La Liga Santander, Wanda Metropolitano, Madryt

Atletico Madryt – FC Barcelona 0:1 ( 0:0 ) 

Lionel Messi 86′

Atletico: Jan Oblak – Kieran Trippier, Mario Hermoso, Felipe, Saul Niguez – Angel Correa(Thomas Lemar 74′), Hector Herrera(Renan Lodi 88′), Thomas, Koke – Joao Felix(Vitolo 66′), Alvaro Morata

Barcelona: Marc Andre Ter-Stegen – Sergi Roberto, Gerard Pique(Samuel Umtiti 83′), Clement Lenglet, Junior Firpo – Arthur Melo(Arturo Vidal 74′), Frenkie de Jong, Ivan Rakitić – Lionel Messi, Antoine Griezmann, Luis Suarez

Żółte kartki: Thomas, Felipe, Vitolo, Correa – Firpo, Rakitić, Pique, Lenglet

Sędzia: Antonio Mateu Lahoz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi