Manchester City - stadion Etihad Stadium 2
fot. Shutterstock/ph.FAB
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Manchester City liczy na uniknięcie najcięższych kar. Klub stawia na jeden argument

Manchester City wierzy, że może uniknąć najpoważniejszych konsekwencji po werdykcie w sprawie naruszenia zasad finansowych Premier League. W odwołaniu klub ma skupić się przede wszystkim na jednym argumencie dotyczącym sposobu finansowania umów sponsorskich.

Spór o pochodzenie pieniędzy

Jak przekazał Simon Bajkowski z „Manchester Evening News”, klub nie musi podważyć wszystkich ustaleń niezależnej komisji, by odnieść znaczący sukces w postępowaniu odwoławczym. Manchester City ma szansę, jeśli wykaże, że nie naruszył zasad dotyczących finansowania.

Według Bajkowskiego klub twierdzi, że pieniądze nie przepływały z Manchesteru City do sponsorów, a następnie z powrotem na konto klubu. Zgodnie ze stanowiskiem City środki miały pochodzić od rządu Abu Zabi, który przekazywał je sponsorom, a ci następnie płacili klubowi. Manchester City utrzymuje, że taki sposób finansowania nie naruszał przepisów.

„Wygląda na to, że City ma przed sobą górę do pokonania – i rzeczywiście tak jest, ale nie chodzi o wiele różnych kwestii. W gruncie rzeczy sprawa sprowadza się do jednego głównego argumentu. W klubie byli oszołomieni decyzją. Kiedy przedstawiciele Etihad mówią, że mają niepodważalne dowody, chodzi o dokumenty, które mają wykazać, że pieniądze nie pochodziły od właścicieli klubu, lecz od rządu Abu Zabi, który przekazał je sponsorom, a ci klubowi” – powiedział Bajkowski.

Dodał, że Manchester City ma również zastrzeżenia do przebiegu postępowania i działań Premier League. W klubie uznano, że mogły one wpłynąć na niekorzystny dla niego obraz sprawy.

Odwołanie od decyzji komisji

Manchester City odwołuje się od werdyktu niezależnej komisji, która uznała klub za winny 114 z 115 zarzutów dotyczących naruszenia zasad finansowych. Odwołanie zostało już złożone i rozpatrzy je niezależny, trzyosobowy panel.

Jak informuje Bajkowski, przedstawiciele klubu byli zaskoczeni skalą pierwotnego werdyktu. Wierzą, że ponowna ocena dowodów może doprowadzić do innego rozstrzygnięcia.


Michał Bosak
Data publikacji: 7 października 2026, 17:41
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.