Liverpool - Dominik Szoboszlai 1
fot. Vitalii Vitleo / Shutterstock
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Liverpool przekazał nowe informacje o kontuzjach Dominika Szoboszlaia i Jeremie’ego Frimponga

Dominik Szoboszlai i Jeremie Frimpong przedwcześnie opuścili boisko w meczu z Brentfordem. Szkoleniowiec Liverpoolu wyjaśnił, że Węgier nie doznał nowej kontuzji, a jedynie nie wrócił jeszcze do pełni sił.

Szoboszlai wciąż nie jest w pełni gotowy

Szoboszlai opuścił dwa poprzednie spotkania z powodu urazu, którego nabawił się podczas zgrupowania reprezentacji. Wrócił do wyjściowego składu na mecz z Brentfordem, ale po około pół godzinie gry poczuł ból i musiał zejść z boiska.

Szkoleniowiec Liverpoolu podkreślił, że pomocnik nie doznał kolejnego urazu. – Dominik próbował. Trenował przez ostatnie dni, ale nie byliśmy pewni, jak długo będzie w stanie grać. To nie jest nowa kontuzja – po prostu wciąż nie wrócił do pełni sił – powiedział.

Frimpong również musiał zejść z boiska

Jeremie Frimpong pojawił się na murawie po przerwie, ale spędził na boisku zaledwie pięć minut. Wcześniej w meczu Ligi Mistrzów zmagał się ze skurczami, dlatego nie znalazł się w wyjściowym składzie. Po wejściu na boisko poczuł ból mięśnia.

– Wiedzieliśmy, że nie rozpocznie spotkania od pierwszej minuty. Graliśmy przeciwko dziesięciu zawodnikom, więc liczyłem, że da nam więcej w ofensywie. Gdy tylko wszedł na boisko, poczuł ból mięśnia – wyjaśnił trener.

Ocena meczu z Brentfordem

Liverpool wygrał z Brentfordem po odrobieniu strat. Szkoleniowiec przyznał, że spotkanie miało zmienny przebieg, a jego zespół nie utrzymał odpowiedniego poziomu w końcówce.

– W trakcie meczu wydarzyło się wiele. Pierwsza połowa była dość wyrównana, a my mieliśmy dobrą okazję. Brentford strzelił gola przed przerwą, więc po zmianie stron musieliśmy odrabiać straty. Uważam, że graliśmy bardzo dobrze do wyniku 2:1. Później zaczęliśmy bronić prowadzenia, ale w ostatnich minutach nie poradziliśmy sobie najlepiej – powiedział.

Trener dodał, że Liverpool miał kilka dobrych okazji, by rozstrzygnąć mecz, ale zabrakło skuteczności i spokoju przy piłce. – Czasami powinniśmy po prostu dłużej ją utrzymać, zamiast szukać gola przy pierwszej okazji – podsumował.


Michał Bosak
Data publikacji: 17 października 2026, 21:40
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.