Liverpool - piłkarze 2 2025
fot. Vitalii Vitleo / Shutterstock
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Liverpool – Manchester City: napięcie przed hitem Premier League. W tle werdykt w sprawie 115 zarzutów

Niedzielne spotkanie Liverpoolu z Manchesterem City na Anfield zapowiada się wyjątkowo gorąco. Wokół meczu narosły emocje po decyzji niezależnej komisji w sprawie zarzutów wobec City, a na trybunach spodziewana jest wroga atmosfera.

Manchester City przyjeżdża na Anfield po serii zwycięstw

W grudniu 2024 roku Manchester City Pepa Guardioli przegrywał na wyjeździe z Liverpoolem 0:2. Kibice gospodarzy skandowali wówczas pod adresem szkoleniowca: „Jutro rano zostaniesz zwolniony”. Guardiola odpowiedział, pokazując sześć palców – nawiązanie do sześciu tytułów mistrza Anglii zdobytych z Manchesterem City. Jego zespół był wtedy bliski czwartej porażki z rzędu w Premier League.

Teraz część osób może podważać osiągnięcia City po tym, jak niezależna komisja uznała klub za winny w większości spośród 115 zarzutów postawionych przez Premier League. W piątek Enzo Maresca stwierdził, że tytuły zespołu „zdecydowanie nie są splamione”. Na rozstrzygnięcie odwołania Manchesteru City wciąż jednak trzeba poczekać.

Manchester City wygrał wszystkie pięć ligowych spotkań w tym sezonie i prowadzi w tabeli. Utrzymanie kompletu punktów na Anfield byłoby dużym osiągnięciem Mareski. Liverpool może z kolei wykorzystać mecz, by nadać swojej kampanii nowy impuls.

Iraola zapowiada otwarte spotkanie

„To ekscytujący mecz. Gramy u siebie, na Anfield, z City, które jest na czele tabeli i wygrało wszystkie swoje spotkania. My będziemy szukać zwycięstwa, oni również, więc mecz może być dość otwarty. Musimy być gotowi. Mam nadzieję, że zaprezentujemy odpowiedni poziom, bo będzie on bardzo wysoki” – powiedział Andoni Iraola.

Zapytany, czy właśnie na takie spotkania czekał po objęciu Liverpoolu, dodał: „Tak, jesteśmy tutaj, żeby grać właśnie w takich meczach. Wiemy, że będzie trudno. Oni są bardzo dobrzy, ale my również”.

Po raz pierwszy od 2015 roku w tym starciu przy linii bocznej nie będzie ani Jurgena Kloppa, ani Pepa Guardioli. Na trybunach ma być obecny prezes Liverpoolu, Tom Werner, a kibice gospodarzy szykują się na mecz o dużym ładunku emocjonalnym.

Liverpool wspomina stracone szanse na tytuł

Liverpool kończył sezon Premier League za Manchesterem City w rozgrywkach 2013/14, 2018/19 i 2021/22. W dwóch ostatnich przypadkach drużyna Kloppa zdobyła odpowiednio 97 i 92 punkty, ale za każdym razem zabrakło jej jednego punktu do mistrzostwa.

John Achterberg, który był trenerem bramkarzy Liverpoolu za kadencji Brendana Rodgersa i Kloppa, powiedział: „Myślisz o wspomnieniach i sukcesach, których niesprawiedliwie zostałeś pozbawiony. Zdobyliśmy jeden tytuł Premier League w sezonie 2019/20, ale mogliśmy mieć ich cztery, biorąc pod uwagę, że trzy razy kończyliśmy za City z bardzo niewielką stratą”.

Iraola podkreślił, że niepewność związana ze sprawą Manchesteru City jest trudna, ale Liverpool musi skupić się na sobie. „Prawdopodobnie najgorsza jest niepewność. Nikt nie wie, co się wydarzy. Musimy koncentrować się na Liverpoolu i na tym, by być jak najlepszym klubem oraz zespołem. To moje wyzwanie” – stwierdził.

Wysokie środki bezpieczeństwa wokół meczu

Rywalizacja Liverpoolu z Manchesterem City od lat dostarcza emocji zarówno na boisku, jak i poza nim. W 2018 roku UEFA ukarała Liverpool grzywną w wysokości 20 tysięcy euro po tym, jak kibice rzucali przedmiotami w autokar Manchesteru City przed pierwszym ćwierćfinałem Ligi Mistrzów na Anfield. Liverpool wygrał później 3:0. W styczniu tego samego roku zespół Kloppa przerwał ligową serię City bez porażki, zwyciężając 4:3.

Guardiola mówił w 2019 roku o atmosferze na Anfield: „Na tym stadionie jest coś, czego nie znajdziecie nigdzie indziej na świecie. Strzelają gola, a przez następne pięć minut masz wrażenie, że zaraz stracisz kolejne cztery. Czujesz się mały, a piłkarze rywala są jakby wszędzie”.

Policja z Merseyside zapowiedziała przygotowanie odpowiedniego planu zabezpieczenia niedzielnego meczu, ale nie ujawniła szczegółów. W mediach społecznościowych pojawiają się wezwania do wspólnego powitania autokarów na Anfield Road. Nie wiadomo, czy drużyny skorzystają z alternatywnej trasy, stosowanej już przy wcześniejszych meczach na tym stadionie.

Kibice Liverpoolu przygotowują transparenty i flagi, a w sieci pojawił się również pomysł przyniesienia fałszywych banknotów. Klub przekazuje, że przygotowania przebiegają „jak zwykle”, a kwestie bezpieczeństwa są omawiane podczas standardowych spotkań przedmeczowych. Wszystko wskazuje na to, że na Anfield czeka nas wyjątkowo napięta atmosfera.


Michał Bosak
Data publikacji: 10 października 2026, 20:08
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.