Chelsea - Pedro Neto 1
fot. Maciej Rogowski Photo / Shutterstock
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Liam Rosenior przerwał milczenie po krótkim pobycie w Chelsea. „Nie jestem pośmiewiskiem”

Liam Rosenior opowiedział o krótkim i trudnym okresie pracy w Chelsea. Trener, który po 23 oficjalnych meczach rozstał się z londyńskim klubem, odniósł się także do żartów i krytyki, z jakimi spotkał się podczas pobytu na Stamford Bridge.

„To było najlepsze doświadczenie w moim życiu”

Rosenior trafił do Chelsea ze Strasburga w styczniu 2026 roku, zastępując Enzo Mareskę. Podpisał kontrakt na sześć i pół roku. Zadebiutował zwycięstwem, a w kwietniu klub zdecydował o jego zwolnieniu, gdy zespół zajmował siódme miejsce w tabeli. Obecnie 42-letni szkoleniowiec prowadzi Paris FC.

W rozmowie z „So Foot” Rosenior opowiedział o swoich doświadczeniach w Londynie i presji medialnej. Przyznał, że praca w Chelsea była jednocześnie najlepszym i najtrudniejszym doświadczeniem w jego życiu, mimo że trwała zaledwie cztery miesiące.

„To było najlepsze doświadczenie w moim życiu, ale zarazem najtrudniejsze. Było fantastycznie, chociaż trwało tylko cztery miesiące. Tak naprawdę najbardziej zaniepokoił mnie sam początek, kiedy zanotowaliśmy serię pięciu zwycięstw z rzędu. Każdy klub cieszyłby się z takiego wyniku, ale nie Chelsea. Osiągasz dobre rezultaty i od razu trafiasz w centrum uwagi, a potem w mediach uruchamia się efekt kuli śnieżnej” – powiedział trener.

Rosenior odniósł się do krytyki

Jego praca w angielskiej stolicy wiązała się również z drwinami. Trener stał się obiektem żartów po tym, jak podczas meczu z Paris Saint-Germain, przy wyniku 2:8 i grze w osłabieniu, przekazał wskazówki na kartce wchodzącemu z ławki Alejandro Garnacho. Krytykowano także jego ubiór i sposób wypowiadania się, porównywany do postaci Davida Brenta z brytyjskiej wersji serialu „Biuro”.

„Wyśmiewano kartkę z instrukcjami, którą podałem Garnacho, kiedy graliśmy w dziesiątkę przeciwko PSG. Żartowano z ubrań, które nosiłem, i z tego, jak mówiłem. Nie jestem pośmiewiskiem! Jesteście pierwszymi osobami, z którymi poruszam ten temat, i prawdopodobnie przez długi czas będą to ostatni rozmówcy. Kiedyś opowiem, co naprawdę się wydarzyło” – dodał Rosenior.


Kamil Wojtala
Data publikacji: 6 listopada 2026, 13:41
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.